Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
501 postów 3613 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Polacy, Ukraińcy, Słowianie, kto między nas sieje nienawiść?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

My, Polacy i Ukraińcy jesteśmy jednym ludem słowiańskim - o innych pozytywach trudno jest dzisiaj mówić.

 

To jest możliwe, ale bez żydowskich i żydo-katolickich pośredników.

 

My, Polacy i Ukraińcy jesteśmy jednym ludem słowiańskim. I właściwie poza stwierdzeniem tego faktu – moim zdaniem pozytywnego, bo wskazującego na kilka tysięcy lat wspólnoty kulturowej i etnicznej –, o innych pozytywach trudno jest dzisiaj mówić.

Żydowski reżim IIIRP oraz żydowsko-banderowski reżim Ukrainy dokładają wszelkich starań, żeby wzajemna niechęć między naszymi słowiańskimi narodami nie malała, a przeciwnie, wzrastała. Pewien wyjątek w tej polityce stanowiła prezydentura W.Janukowycza, który eliminował antypolskie, szowinistyczne, probanderowskie, resentymenty na Ukrainie. Jednak prezydent W.Janukowycz, polityk o polskich korzeniach, był postrzegany przez żydowski reżim IIIRP jako wróg z powodu zacieśniania politycznej i gospodarczej współpracy Ukrainy z Rosją.

Współczesny Polak, interesujący się polityką, patrzy na Ukrainę przez pryzmat okrutnego ludobójstwa szowinistów OUN-UPA na Polakach w latach 1939-47. Pozostaje poza wszelką dyskusją konieczność właściwego nazwania, potępienia i godnego upamiętnienia tych zbrodni przez oficjalne władze Ukrainy i Polski. Z pewnością nie doczekamy tego pod rządami żydowskich reżimów IIIRP i Ukrainy.

Wydaje się, że zbrodnia ta oraz brak właściwego jej potraktowania przez obydwa żydowskie reżimy utrudnia reżimowi IIIRP uzyskanie społecznej aprobaty dla antyrosyjskiej polityki reżimu Ukrainy, a zwłaszcza dla udzielanego przez rządzących IIIRP poparcia militarnego, gospodarczego, finansowego, tej polityce bratniego reżimu – „wojna” z Rosją przede wszystkim i ponad wszystko.

 

Jednak do właściwego kształtowania stosunków między naszymi słowiańskimi narodami samo tylko oficjalne upamiętnienie ukraińskiego ludobójstwa nie wystarczy. Zarówno Polacy i Ukraińcy winni poznać prawdziwą i całą historię kształtowania naszych wzajemnych stosunków, poznać prawdziwe polityczne przyczyny zaszczepiania nam wzajemnej wrogości i nienawiści – bo i my, Polacy, bez winy także nie jesteśmy. Budować trwale można tylko na prawdzie.

 

Wielce negatywną rolę w stosunkach polsko-ukraińskich odegrał żydo-chrześcijański Kościół.

W 1596r. nastąpiło połączenie Cerkwi prawosławnej z żydo-katolickim Kościołem w Rzeczypospolitej Obojga Narodów z inspiracji Kościoła – zawiązano tzw. Unię Brzeską. Traktat ten, podpisany najpierw w Rzymie pod koniec 1595r., faktycznie zdelegalizował w I RP prawosławie. Zaczęto niszczyć i grabić cerkwie i klasztory prawosławne, grabić majątki szlachty ukraińskiej. Przejmował je żydo-katolicki Kościół oraz uszlachcani Żydzi. Szlachta ukraińska, która nie chciała zmienić wyznania była mordowana. Tych zbrodni dokonywały wojska polskie, wojska polskiej magnaterii, z poduszczenia władz Kościoła oraz za aprobatą władzy królewskiej, wychowanka jezuitów, Zygmunta III Wazy.

 

Dla Kościoła nie miała znaczenia uchwalona przez sejm w 1573 r. konfederacja warszawska gwarantująca religijny pokój i tolerancję w I RP, w której katolicy stanowili mniejszość.

Ten religijny pokój był cierniem w oku żydo-katolickiego Kościoła, gdyż zbory protestanckie rozwijały się o wiele prężniej od katolickich parafii, a wschód Polski był tradycyjnie prawosławny, więc i finansowe wpływy Kościoła nie rosły w zadowalającym tempie. Toteż biskupi na synodzie w Piotrkowie w 1577r. rzucili na akt konfederacji klątwę. Papież potwierdził tę klątwę bullą w 1578 r. Klątwa aktualna jest nadal – oto „tolerancyjny i miłosierny” Kościół.

 

Szlachta, w obliczu królewskich dążeń (króla całkowicie spolegliwego wobec Kościoła) do rządów absolutnych i pełnej katolicyzacji kraju oraz ograniczenia uprawnień sejmu, podjęła program obrony tolerancji religijnej, niezbędnej w państwie wielowyznaniowym.
W 1606 r. stanął na sejmie projekt „konstytucji przeciw tumultom”. Chodziło o ukrócenie inicjowanych przez jezuitów pogromów religijnych poprzez karanie ich sprawców. Dotychczas zbrodniarze, osłaniani przez kler, byli bezkarni.
Uzgodniony już projekt król poddał ocenie jezuitom – P.Skardze i F.Bartschowi. Uznali oni, że projekt jest szkodliwy dla wiary katolickiej. Biskupi, z urzędu senatorowie! – warto to zapamiętać: z urzędu senatorowie RP, reprezentanci państwa Kościelnego! -, mimo uprzedniej zgody, zablokowali ustawę w senacie. Przepadły także uchwały o podatkach na wojsko.

 

Odpowiedź na politykę króla i Kościoła przyszła dość szybko. Pojawiła się cała seria powstań kozackich przeciw polskiej magnaterii i szlachcie.

W 1648 roku doszło do największego powstania Kozaków pod wodzą B.Chmielnickiego. Wojska ukraińskie wymordowały także wielu Żydów zamieszkujących wschodnie województwa Rzeczpospolitej. Dlaczego Żydów? Mordowano żydowskich kupców i dzierżawców (arendarzy), reprezentujących interesy polskiej szlachty i magnaterii, które z racji swej pozycji wedle prawa I RP (uchwalanego także przez senatorów w sutannach) nie mogły same zajmować się handlem, zlecając to Żydom.
Tak więc żydo-katolicki Kościół w XVI w. okazał się nie tylko siewcą nienawiści wśród słowiańskiego ludu, ale ma na swoich rękach krew ukraińską i polską i nawet żydowską – „ludu wybranego”.

Ponownie polityka antagonizowania Ukraińców i Polaków realizowana była w czasach II RP. Żydo-sanaycjne władze likwidowały ukraińskie cerkwie i lokowały w nich żydo-katolickie kościoły. Ukraińcy w II RP byli obywatelami drugiej kategorii – żydo-sanacyjne władze nie wspierały kultury ukraińskiej mniejszości, Ukraińcy mieli utrudniony dostęp do edukacji, niższy był także poziom życia Ukraińców w II RP. (Zupełnie inaczej traktowana była mniejszość żydowska. Ochronę jej praw gwarantował tzw. mały traktat wersalski z 1919r., którego podpisanie wymuszono na państwach Europy środkowo-wschodniej. Nie podpisała tego traktatu rządzona przez Żydów Republika Weimarska i polska mniejszość na terenie Niemiec nie posiadała równoległych praw.  Żydowską kulturę, oświatę, w II RP musiał więc całkowicie finansować polski i ukraiński podatnik.)

 

Podglebie dla powstania ukraińskiego szowinizmu – czyli nacjonalizmu zdegenerowanego – zostało więc należycie użyźnione tak przez żydo-katolicki Kościół poczynając od wieku XVI, jak i przez żydo-sanacyjne władze II RP, realizujące w latach 1926-39 wytyczne żydowsko-anglosaskiej polityki. Niewątpliwie skwapliwie skorzystały z tego rządzona przez żydowską finansjerę od XVIII w. Wlk.Brytania oraz Niemcy już pod koniec XIX w. – w tym czasie szowinizm ukraiński był ukierunkowywany przeciw Rosji. Jednak w momencie zakończenia I wojny św. tak Wlk.Brytania (czyli żydostwo) jak i rządzona przez Żydów Republika Weimarska wysterowały ukraiński szowinizm przeciw sowieckiej Rosji i szczególnie przeciw odradzającej się Polsce.

 

Z pewnością niewielu Polaków wie, że Episkopat Kościoła w IIIRP udzielił w 2013r. poparcia żydowsko-banderowskiej rebelii na Ukrainie. A więc wsparł dążenia syjonistycznego Zachodu, żydowskiego reżimu IIIRP oraz Żydów i potomków bandytów OUN-UPA na Ukrainie do obalenia prezydenta tego kraju, prezydenta o polskich korzeniach, który zakazywał upamiętniania bandytów OUN-UPA. Udzielił także wsparcia procesowi wepchnięcia Ukrainy w obszar tzw. zachodniej lub, jak kto woli, żydo-chrześcijańskiej cywilizacji, co jak wiemy nie powiodło się i już chyba nie powiedzie.

Widzimy więc, że polityka żydo-katolickiego Kościoła nie jest realizowana z wczoraj na jutro, ale że jest to polityka długofalowa, której interesy i wektory działania są wytyczane na stulecia. Co może wydać się dla wielu zaskakujące jest to polityka zbieżna z interesami naszych, tak polskich jak i ukraińskich – słowiańskich, wrogów. Cele tej polityki są całkowicie sprzeczne z żywotnymi interesami Polaków i Ukraińców. Jest to stała polityka podboju Wschodu realizowana od 2000 lat przez wszystkie siły, które należy utożsamiać z cywilizacją Zachodu lub z cywilizacją żydo-chrześcijańska (idea Kościoła ewangelizacji Rosji jest nadal aktualna).

Niestety, także prawdziwe pojednanie między naszymi słowiańskimi narodami nie będzie tak długo możliwe, jak długo w naszych krajach trwać będą rządy żydowskich reżimów.

 

Oficjalna polityka aktualnego żydowskiego reżimu zakłada zasilenie Ukraińcami rynku pracy IIIRP, z którego wypchnięto 8 milionów Polaków na przymusową zarobkową emigrację. Ukraińcy mają uzyskać polskie obywatelstwo. Staną się w naszym kraju mniejszością narodową, której liczebność może sięgać milionów obywateli. Będą stanowili w IIIRP siłę roboczą opłacaną jeszcze niżej niż Polacy – jest to cecha charakterystyczna żydowskiego kapitalizmu Zachodu, brutalnie eksploatującego najemnych pracowników. Będzie to jednocześnie dodatkowy czynnik antagonizujący Polaków i mniejszość ukraińską – jest to proces świadomie realizowany przez żydowski reżim IIIRP.

Dla odwrócenia społecznej uwagi od tej antypolskiej polityki (w szerszym kontekście także antyukraińskiej) szef PiS i jego podwładni zbojkotowali niedawne forum Polska-Ukraina. „Naczelnik Państwa” w radiowym wywiadzie pogroził nawet P.Poroszence, że IIIRP nie przejdzie do porządku nad zbrodniami OUN-UPA na Polakach – tak się dba, nie, nie o naród polski, ale o medialny wizerunek partii.

A przejawy ukraińskiego szowinizmu w IIIRP jak były, tak i są bezkarne.

 

Nie można wykluczyć, że inżynieria społeczna żydowskiego reżimu IIIRP w obliczu narastającego kryzysu gospodarczo-politycznego, który może doprowadzić do konfliktu: żydowski reżim kontra polskie społeczeństwo, będzie zmierzała do przeniesienia konfliktu na inną płaszczyznę narodowościową: Polacy kontra mniejszość ukraińska. Koncepcja ta wydaje się nabierać realnych cech szczególnie teraz, gdy USA deklarują pozostawienie swoich wasali samych sobie, co jednocześnie wskazuje, iż polityka wasalnych reżimów nie może ulec żadnej zmianie, bo zmiana oznacza ośmieszenie i utratę władzy.

 

Ciągle żywe są wśród nas sentymenty do Kresów wschodnich. Trudno pogodzić się np. z utratą Lwowa, którego polskości nie sposób zakwestionować. Jednak Kresy muszą zostać w sferze sentymentów. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że IIIŻydo-RP nastawiona na grabież polskiego majątku, przy niewydolności struktur administracyjno-państwowych, przy zdewastowanej i przejętej przez obcych gospodarce, przy braku bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego, przy braku polskich władz, byłaby w stanie udźwignąć ciężar włączenia Kresów ponownie w obszar polskiego państwa.

Można natomiast wyobrazić sobie działania polityczne władz państwa zmierzające do wzmocnienia ekonomicznej pozycji mniejszości polskiej na Wschodzie, jako procesu długofalowego z niekoniecznie eksponowaną wizją powrotu Kresów. Jednak nawet taki plan nie jest realny w Polsce pod żydowskim reżimem, którego cele są przeciwne polskim, słowiańskim interesom.

 

Dariusz Kosiur

KOMENTARZE

  • W oparciu o co te tysiące lat ?
    "My, Polacy i Ukraińcy jesteśmy jednym ludem słowiańskim. I właściwie poza stwierdzeniem tego faktu – moim zdaniem pozytywnego, bo wskazującego na kilka tysięcy lat wspólnoty kulturowej i etnicznej –, o innych pozytywach trudno jest dzisiaj mówić."
  • @kfakfa 13:30:56
    :))) ukraińcy to nie Słowianie . http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/09/aabb3-484x400.jpg
  • Autor
    "Ujawniły się i jego poglądy i antychrześcijańskich i antypolskich, aż po zwrot w kierunku pogaństwa i słowiańszczyzny typowych również i dla poglądów Adama Mickiewicza. Adama Mickiewicza, który był wielkim kontynuatorem ideologii Jakuba Franka, Żyda, który w XVIII wieku podjął próbę zbudowania judeopolonii na terenie Polski. Chodziło o religię pogaństwa i ideologię słowiańszczyzny zupełnie iluzoryczne, bo pozbawione jakichkolwiek szans na ciągłość duchową- słowiańszczyzny nadającej się jednak na słabą ideologię szowinistyczną opartą o literę zapisków z badań historyków-antropologów, nadającą się w sumie tylko na podporządkowanie jej ideologii syjonistycznej judeopolonii".
    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/136739,prawda-a-fakt-w-kontekscie-dyskusji-o-adamie-mickiewiczu
  • @Repsol 14:25:30
    Toż wiadomo - zbieranina -hajdamactwo.
    Autor chyba zaczerpnął z histo-ryka Dudy- "1000 lat razem z jajwajami" ?
  • @kfakfa 14:33:49
    Szkoda komentować .Pozdrawiam. Polecam. http://el.zorro.salon24.pl/752906,zamilczana-prawda-o-ukrainskich-i-chorwackici-zbrodniach
  • Panie Dariuszu w kontekście tych Pana najazdów na Kościół Katolicki, który jest jedynym Kościołem Chrystusa...
    proszę mieć na tyle odwagi by obejrzeć do końca ten film:
    https://www.youtube.com/watch?v=ON3fMLk6ZaU

    a potem proszę o wysłuchanie tych wykładów:
    https://www.youtube.com/watch?v=ecXMagpN1hY
    https://www.youtube.com/watch?v=LkqBSrwiQwg

    I proszę Pana o naprawdę głęboką refleksję nad tym, komu Pan służy.
    Pozdrawiam
  • Nienawiść sieją ludzie, chcący wygodnie żyć w bałaganie.
    .
    Trzy filary władzy, nigdy nie dadzą doskonałej równowagi domenie Demokracji.

    Dla Prawdziwiej Demokracji jedna równowaga wirowa co 120 stopni, to bardzo mało, aby działała prawidłowo równość.

    Demokracja nie działać, gdy brak doskonałej równowagi. Więc dużo zależnych spraw życiowych, też nie może działać zgodnie z prawem natury.

    Dla siania nienawiści, oczywiście wystarczy zakłócenie systemu równowagi, gdy jedni żyją tragicznie, a inni lepiej jak w raju.
  • @Jan Paweł 15:54:58
    Panie Janie Pawle,
    nie widzę związku między polecanymi linkami a treścią artykułu.

    "I proszę Pana o naprawdę głęboką refleksję nad tym, komu Pan służy."

    Odpowiadam: przede wszystkim prawdzie i tym Polakom - Słowianom, którzy te prawdę chcą poznawać.

    _____________________________

    Panie Janie Pawle,
    w tytule komentarza użył Pan sformułowania "najazdy na Kościół". A czy mógłby Pan odnieść się merytorycznie do podanych przez mnie przykładów polityki Kościoła?
  • @Repsol 14:25:30
    ":))) ukraińcy to nie Słowianie . "

    Według kogo i na jakiej podstawie zapisano powyższe stwierdzenie?
  • @Repsol 15:21:26
    Zbrodnie OUN-UPA na Polakach są mi znane, moim przodkom niestety także.

    Szkoda, że tak mało znane są mordy na Ukraińcach, o których wspominam w tekście - wtedy nie istniała dokumentacja fotograficzna.
  • @kfakfa 13:30:56
    W oparciu o istniejącą wiedzę historyczną.
  • @Rzeczpospolita
    Człowieku opanuj się . https://www.youtube.com/watch?v=PCFYBTEm1go
  • @
    Nie widzę związku między fantazjami żydo-Kosiura a realną rzeczywistością.
    To nie jest „istniejąca wiedza historyczna”. To jest powtórka wymiotu na Kościół.
  • @Rzeczpospolita 16:50:44
    Szanowny Panie Dariuszu, pozwoli Pan, że odniosę się tylko do jednego przedstawionego przez Pana faktu i proszę potraktować tą odpowiedź dla wszystkich postawionych przez Pana zarzutów w kierunku Kościoła Chrystusowego.

    "Z pewnością niewielu Polaków wie, że Episkopat Kościoła w IIIRP udzielił w 2013r. poparcia żydowsko-banderowskiej rebelii na Ukrainie. "

    Otóż ci sami funkcjonariusze Kościoła Katolickiego, blokują nam informacje o objawieniach Maryjnych w ostatnich czasach w Polsce.
    A przypomnę tylko, przed I wojną światową Matka Boska objawiła się w Nowej Osuchowej i prosiła nas Polaków o nawrócenie i modlitwę, bo, jak powiedziała, "idzie na nas ciężka kara". Sytuacja powtórzyła się w przypadku II wojny, gdzie w Siekierkach w objawieniach których świadkami było tysiące ludzi, ponownie nas tak samo przestrzegała "nawróćcie się i módlcie się, bo idzie na was ciężka kara". Jak wiemy w Warszawie przed II wojną funkcjonowało 70tyś! prostytutek. Warszawa jeszcze w pierwszy dzień wojny tańczyła i bawiła się. Taka wtedy była rozpusta.
    Panie Dariuszu, jak Pan myśli, czy teraz rozpusta w POlsce jest mniejsza niż przed wojną, czy większa...
    Teraz też Matka Boska prosi nas, tak samo. Hierarchowie wyciszają te objawienia, czy będziemy winić za to cały Kościół Chrystusowy w którym jest Pan Bóg w Trójcy Przenajświętszej, Łaski Pana Boga, Sakramenty, własnie Matka Boska itd.. a na samym końcu ludzie.
    Obawiam się że, niestety, trochę Pan bluźni. Jak bardzo, to nie mnie to oceniać, więc zachęcam jednak do tej refleksji.
    P.S. niestety, jakieś "licho" zablokowało mi mój komputer w taki sposób, że nie mogę się zalogować na Neonie24, więc muszę, niejako przy okazji, korzystać z uprzejmości znajomych.
    Pozdrawiam
  • @Jan Paweł 19:24:08
    Panie Janie Pawle,
    nie mieszajmy sfery duchowej z realną polityką zwłaszcza, że mój tekst nie dotyczy zagadnień szeroko rozumianej kultury.
  • @Repsol 17:59:58
    Człowieku, a co ma piernik do wiatraka?

    To, że państwa ukraińskiego nie było, nie znaczy, że nie istniał lud, który po raz pierwszy oficjalnie został tak nazwany w 1590r. w tytule konstytucji sejmowej według projektu Jana Zamoyskiego.
    Zachęcam zapoznanie się z etymologią rzeczownika "Ukraina".
  • Autor
    W swojej odpowiedzi do Pana pod swoją notką zamieściłem i łączące się uwagi do niniejszej notki, więc i tu je publikuję dla czytelników, którzy w dyskusji pod moją notką nie uczestniczą:

    "Pan natomiast powiesił powyżej notkę "Polacy, Ukraińcy, Słowianie, kto między nas sieje nienawiść?"

    Właśnie to jest przykład wypowiedzi w której odbywa się mieszanie substancji niemieszalnych.

    Sieje np. między Polaka a Słowianina? A jak ktoś się czuje jednocześnie Polakiem i Słowianinem?

    Albo gdyby faktem było, że chodzi o narodowości, to prawdą by było, że tak jest źle, bo po której stronie może się ujawnić wrogość i szowinizm.
    Ale kiedy są to odpowiednio narodowość i ideologia (a są, bo mówienie o słowiańszczyźnie w wymiarze politycznym ma wymiar wyłącznie ideologii i to szowinistycznej, siejącej wokół destrukcję, to już prawda mówi, że jest bardzo dobrze. - Niech ten, w którym wzrasta to ziarno nienawiści określi gdzie jest dobro i życie, i niech się zdecyduje.
    Wszak każdy normalny człowiek kocha dobro, a nienawidzi zła.
    Dobrze by też było, aby zanim zacznie działać motywowany nienawiścią wcześniej sprawdził, czy jest normalny, a więc prawy, czyli stojący po stronie dobra.


    A jest tu jeszcze jeden aspekt tego "mieszania substancji niemieszalnych"

    Cywilizacja. Cywilizacji mieszać nie wolno. Ukraińcy to kocioł cywilizacyjny. Prawdziwych tam niewielu zostało, a za komuny naosiadało tam elementu z całego CCCP. To i cywilizacja turańska i bizantyjska, które były i wcześniej, ale teraz się umocniły, a także arabska i żydowska. To cała Azja i myślenie i systemy wartości zupełnie niespójne z naszym.

    Samo użycie tu słowa "my" jest mieszaniem niemieszalnego.

    A teraz najważniejsze: TO MIESZANIE MUSI DOPROWADZIĆ DO CZYNÓW MOTYWOWANYCH NIENAWIŚCIĄ, BO TU JEST RÓŻNE POJMOWANIE DOBRA.

    Każdy więc, kto namawia nas do mieszania się z Ukraińcami jest winien siania nienawiści.
    Bo zawsze musi nastąpić konflikt między tymi, co inaczej rozumieją dobro i zło.

    Więcej.
    Ukraińcy nie są narodem. To tylko niezintegrowane społeczeństwo. Tłum.
    Zresztą i dawniej tak było.
    Nazwa Ukraina pochodzi od "U kraju" - tu to tyle co "Na obrzeżu" (ale od strony zewnętrznej) - coś jak: "U drzwi Twoich stoję Panie, czekam na Twe zmiłowanie". To jakby kraina wyrzutków za granicę państwa cywilizowanego.

    Próba jakiejkolwiek integracji narodu z tworem tak niebezpiecznym, tak wybuchowym sam w sobie może się dla nas Polaków tylko źle skończyć.

    Blogerze "Rzeczpospolita": służysz wrogom Polski i Narodu Polskiego".
  • @Rzeczpospolita 19:51:31
    Litości . :) http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz%2Fukrainska-okupacja-krymu-polska-okupacja-ukrainy
  • @miarka 20:45:03
    Drogi Panie "miarka",
    trudno chyba o więszy szowinizm - ma 2000 lat - niż żydo-chrześciajński - żydo-katolicki. A Pan jest chyba wyznawcą tej religii?
    Zatem komu Pan służy?
    No jakoś tego żydo-katolickiego miłosierdzia nie mogę się w Pana komentarzu doszukać?

    Poza tym,
    kto się Panu każe mieszać z Ukraińcami?

    A jeśli chodzi o słowiański szowinizm to chyba nie był on wystarczająco silny skoro uległ i nadal ulega żydo-chrześcijańskiemu?
  • @miarka 20:45:03
    "Pan natomiast powiesił powyżej notkę "Polacy, Ukraińcy, Słowianie, kto między nas sieje nienawiść?"

    "Właśnie to jest przykład wypowiedzi w której odbywa się mieszanie substancji niemieszalnych."


    Żadnego mieszania substancji tu nie ma. Dariusz Kosiur wzywa Polaków i Ukraińców, którzy są Słowianami, aby nie rozsiewali nienawiści.
  • @Rzeczpospolita 21:03:11
    "trudno chyba o więszy szowinizm - ma 2000 lat - niż żydo-chrześciajński - żydo-katolicki|.
    Ani żydo-chrześcijaństwa, ani żydo katolicyzmu nie ma. A poza tym to Pan już ostro przybredził z tym szowinizmem jeżeli chodzi o 2000-letnie chrześcijaństwo.

    Szowinizm to jest wtedy jak ktoś, czy jakaś grupa niszczy i pasożytuje, czy zniewala innych, by ich kosztem promować siebie.
    Chrześcijaństwo jest tego przeciwieństwem. Ma program pozytywny, program konstruktywny - program wyrażony w nauczaniu Jezusa program rozwoju i dojrzewania w dobru i człowieczeństwie przez miłość czy przez rywalizację w dobru.
    Szowinizm to droga wojny dla ekspansji, zaś miłość to droga przyciągania ofertą życia pokojowego.
    I mimo wielu ludzkich błędów to się w Kościele nie zmienia.


    "Poza tym,
    kto się Panu każe mieszać z Ukraińcami?""

    Pan. Nic Pan nie pisze, że najpierw mają być dobrymi ludźmi, stworzyć moralną wspólnotę narodową i przejść na nasz system wartości.

    Pan wzywa w tych warunkach, aby żyć bez nienawiści między dobrymi Ukraińcami i złymi Polakami, albo złymi Ukraińcami i dobrymi Polakami (do wyboru). Wtedy, jak się z tym zgodzimy, już jesteśmy równouprawnieni, i już przy najmniejszej okazji zostajemy zmieszani.

    Trzymając się terminologii dyskusji z mojego blogu: faktem już w chwili wstępnej rezygnacji z nienawiści jest puszczenie w ruch łańcucha przyczynowo-skutkowego faktów po sobie następujących takiego, że prawdą u jego końca będzie, iż zostaniemy zmieszani i to będzie dla nas tragiczne.


    A jeśli chodzi o słowiański szowinizm to chyba nie był on wystarczająco silny skoro uległ i nadal ulega żydo-chrześcijańskiemu?"

    A czy ja mówię o słowiańskim szowiniźmie?
    Ja mówię o ideologii dziś nam współczesnej słowiańszczyzny. Ona nie może być niczym innym jak ideologią szowinistyczną, bo nie da się zainstalować w rzeczywistości, a próby jej instalowania mogą się opierać tylko na sile, gwałcie i innych zbrodniach.


    A poza tym skąd u Pana satanizm? Przecież czy "mniejsze zło", czy "większe zło" to zło. Zgoda na którekolwiek oznacza mniej, czy bardziej formalny satanizm.
  • @Repsol 14:25:30
    To godło przypomina też trochę Słupy Giedymina...

    Pozdro!
  • @miarka 20:45:03
    "Ukraińcy nie są narodem. To tylko niezintegrowane społeczeństwo. Tłum.
    Zresztą i dawniej tak było.
    Nazwa Ukraina pochodzi od "U kraju" - tu to tyle co "Na obrzeżu" (ale od strony zewnętrznej) - coś jak: "U drzwi Twoich stoję Panie, czekam na Twe zmiłowanie". To jakby kraina wyrzutków za granicę państwa cywilizowanego." /"miarka"/

    Jest to komentarz przepełniony nienawiścią i pogardą.
    To "państwo cywilizowane",czyli Rzeczpospolita, przez wieki traktowało "krainę wyrzutków" jako swoją kolonię. Nie dopuściliśmy aby na Ukrainie narodziły się jakiekolwiek inspiracje niepodległościowe. Dla polskiej szlachty i magnatów Kozacy nadawali się tylko na pańszczyźnianych chłopów. Ukraińcy nie są narodem, to tłum, prymitywni głupcy. Tak właśnie myśleli kolonizatorzy o murzynach w Afryce.

    "Daniel Beauvois: Po pierwsze, pamięć to nie historia. Najczęściej służy uszlachetnianiu człowieka. Po drugie, właściciele ziemscy jako dobrzy katolicy chcieli samych siebie przekonać, że żywią do ludu pewien sentyment, uznanie i ludzkie uczucia. Ale gdy widzimy, jak naprawdę byli traktowani chłopi, trochę trudno w to uwierzyć. Przeczytałem mnóstwo pamiętników ziemiańskich. I tam każdy jest przekonany o swojej szlachetności – nie ma żadnego poczucia winy ani wątpliwości. Każdy święcie wierzy, że strzegł polskości na Wschodzie, że budował wielkość swego narodu. Że liczą się przede wszystkim wielkie pałace – a nigdzie nie było takiego przepychu jak na Ukrainie – i piękne kościoły. A o tym, że lud żył w nieludzkich warunkach, wspomina się tylko półgębkiem. Bratanie się z ludem najczęściej sprowadzało się do jednego: że pan brał sobie kochankę z ludu dla – jak to wtedy nazywano – „podrasowania” chłopstwa. Dla panów to było normalne. Hrabia Mieczysław Potocki miał w pałacu w Tulczynie harem złożony z urodziwych ukraińskich chłopek. Krótko mówiąc – nie ma sensu szukać prawdy w ziemiańskiej pamięci i ziemiańskich pamiętnikach. Nienawiść ludu, która przejawiała się w ciągu wieków, nie wzięła się znikąd."

    http://www.newsweek.pl/historia/ukraina-historia-polskiej-kolonizacji-newsweek-pl,artykuly,286899,1.html

    Nieszczęście w tym, że my uczymy się naszej historii na powieściach Sienkiewicza.
  • @AgnieszkaS 22:15:41
    "Żadnego mieszania substancji tu nie ma. Dariusz Kosiur wzywa Polaków i Ukraińców, którzy są Słowianami, aby nie rozsiewali nienawiści".

    To ja to wiem.
    Tylko tyle że on miesza substancje. I to nie jest jakaś zabawa logiczna, ale za tym idą i możliwe krwawe skutki

    - Miesza zwłaszcza wspólnoty narodowe (polską, ukraińską (jeżeli uznać że to naród) ze wspólnotą etniczną Słowian.
    To musi skutkować szowinizmem i nienawiścią jako podłoża dla działań w pierwszym rzędzie tych, co poczują się Słowianami.
    - ... oraz idee (narodu) i ideologię (słowiańską, która dzisiejszej rzeczywistości nie może być niczym innym jak ideologią, a po stronie ukraińskiej (jeżeli uznać, że nie idea narodu nim kieruje) - ideologie banderyzmu i syjonizmu.
    Tu też skutkiem musi być nienawiść.
    - a także wspólnotę narodową (polską o cywilizacji łacińskiej) z niezintegrowaną społecznością multicywilizacyjną natury azjatyckiej)
    Tu też nie idzie nawet przestrzegania jednakowo rozumianego dobra uzgodnić, a więc i nienawiść by była niemal od początku, bo normalni ludzie dobro kochają a zła nienawidzą, a tymi złymi zawsze będą postrzegani ci co z naszego punktu widzenia nie są dobrymi.

    Z tego kosiurowego mieszania wychodzi i głębsze, obłudne, manipulatorskie mieszanie. - Z sugestii na pozór szlachetnego zawołania o miłość (brak nienawiści to już ten kierunek) wychodzi praktyczne podstępne wymuszenie nienawiści wobec innych ludzi jako motywu do złych czynów względem, do walk między narodami, wspólnotami, społecznościami, ideami i ideologiami.

    Ten Kosiur to postępny zły człowiek.
  • @Repsol 15:21:26
    Bardzo często przypomina się o ukraińskich zbrodniach. Ale czy tak zły stosunek do Polaków mógł wziąć się znikąd?
    Trzeba pamiętać, że podzielenie Polaków i Ukraińców (a przecież nie każdy Ukrainiec to banderowiec - upowcy mordowali też Ukraińców chcących ratować Polaków) leży najbliżej interesów Niemiec. Podobnie jak w ich interesie była likwidacja Heksagonale i być może maczali paluchy w "Smoleńsku", bo LK starał się w jakiś tam sposób (można się spierać czy lepiej lub gorzej) budować wspólnotę państw Europy Środkowej - stąd przecież wzięło się to paskudne stwierdzenie Smolara o "postjagiellońskich mrzonkach" - prawdziwemu Polakowi takie sformułowanie nie przeszłoby przez usta. O rozbiorach między Prusy oraz Rosję kierowaną przez "Rosjankę" nie wspomnę. O "Austrii" z tych samych względów. Banderowców od samego początku wspierał też niemiecki wywiad. Polityczna współpraca Polski i Ukrainy może być dla niemieckich wpływów w Europie bardziej niebezpieczna niż Grupa Wyszehradzka. Dodatkowo Braun i Coryllus podejrzewają wpływy Anglików podczas powstań kozackich. Im też to było na rękę bo osłabienie Polski wzmacniało Niemcy, a zatem osłabiało Francję. Jest wielu mącicieli. Dobrze, że Autor zwrócił też uwagę na działania KRK. Zbrodnię trzeba nazwać po imieniu, także jeśli dopuścili się jej i Polacy. A Ruskim jak tłuką banderowców trzeba kibicować.
    Tak to widzę. Ufff, żem się rozpisał.
  • @miarka 23:08:43
    //Blogerze "Rzeczpospolita": służysz wrogom Polski i Narodu Polskiego".//
    //Ten Kosiur to postępny zły człowiek.//

    Ameryki panie to tu nie odkryłeś.
    Żyd Kosiur ma to w genach. A antypolonizm wyssał z mlekiem matki...
    też genetycznej żydówki.
    Pzdr
  • @AgnieszkaS 23:07:28
    ""Ukraińcy nie są narodem. To tylko niezintegrowane społeczeństwo. Tłum.
    Zresztą i dawniej tak było.
    Nazwa Ukraina pochodzi od "U kraju" - tu to tyle co "Na obrzeżu" (ale od strony zewnętrznej) - coś jak: "U drzwi Twoich stoję Panie, czekam na Twe zmiłowanie". To jakby kraina wyrzutków za granicę państwa cywilizowanego." /"miarka"/

    Jest to komentarz przepełniony nienawiścią i pogardą".

    Nie zgadzam się z tą oceną, ponieważ ja tu nic nie oceniam od strony moralnej, żeby mi tu można było przypisywać nienawiść i pogardę.

    Ja tutaj przedstawiam tylko fakty. Na fakty oczu nam zamykać nie wolno, czy się to komu podoba, czy nie. O tym też piszę sąsiednią notkę.

    Możemy rozmawiać o faktach, które przedstawiam (mogę sie mylić), ale przypisywanie mi tutaj intencji innych jak ustalenie stanu faktycznego dla szukania prawdy jest nadinterpretacją.
  • @Jan Paweł 15:54:58
    "I proszę Pana o naprawdę głęboką refleksję nad tym, komu Pan służy."

    Szanowny Panie,

    Taką uwagę można byłoby również skierować do hierarchów KRK z powodu firmowania "porozumień" przy stole "bez kantów". Jak Pan widzi KRK to nie tylko instytucja niosąca Słowo Boże. Niestety. A ja to firmowanie pamiętam bardzo dobrze. Pamiętam jak i Pan napisał, że ma żal/pretensję (?) do duchownych, że nie ostrzegli Polaków przed przekrętem.

    Serdeczności.
  • @Repsol 14:25:30
    "ukraińcy to nie Słowianie"

    Polacy? Rosjanie? Białorusini? Węgrzy? Arabowie? Ufoludki? Chazary?

    Nie istnieją jak twierdzi Konstanty Kopf? To kogo dotyczył Hołodomor?
  • @AgnieszkaS 23:07:28
    "To "państwo cywilizowane",czyli Rzeczpospolita, przez wieki traktowało "krainę wyrzutków" jako swoją kolonię...".

    W kontynuacji wypowiedzi dodam, że przedstawiłem parę faktów, a teraz dostałem parę do oceny parę innych faktów z okresu późniejszego. Trudno tu z nimi dyskutować, bo moim zdaniem, idąc za logiką historii, że jednak Ukraina na tyle długo trwała "U-kraju" naszego państwa, aby się dosłużyć miana Ukrainy, że to miało swoje ważne podstawy, i bezkarnie tu nie wolno było czynić zmian.

    Uważam, że to był tragiczny dla Polski i Litwy błąd, że już jako "Rzeczpospolita Obojga Narodów" przemieniły "U-krainę" we "W-krainę", czyli dokonały inkorporacji ciała obcego od strony moralnej i duchowej, ciała, które "in gremio" zawsze powinno pozostać obcym.

    Unia Polsko-Litewska powinna być tylko unią tych dwóch narodów, które uzgodniły jednoznacznie zasady swojego związku.
    To, co było "U-kraju" takim powinno pozostać. Może by się z czasem ucywilizowało, może by z czasem dołączyło do Rzeczpospolityj ze względu na jej cywilizację kulturę w woli wytrwania w niej.


    Jeszcze raz podkreślę, że wciąż te warunki, które z dawnej "U-krainy" zrobiły Ukrainę się nic, a nic nie zmieniły, a może i jest gorzej, dlatego tym bardziej nie ma mowy ani o żadnym równouprawnieniu, ani nawet tolerancji (to, to przynajmniej do czasu, aż będziemy pewni, że tak samo traktują dobro i zło jak my)
  • @AgnieszkaS 23:07:28
    "Daniel Beauvois: Po pierwsze, pamięć to nie historia. Najczęściej służy uszlachetnianiu człowieka".

    Jeszcze raz wrócę do komentarza, bo dopatrzyłem się tu ważnego odniesienia w temacie fakt-prawda, który rozważam poniżej, a który zwrotnie i tutaj może rzucić nieco światła. Zresztą zaraz ten komentarz przeniosę i na swój blog.

    Otóż stwierdzenie "pamięć to nie historia" odpowiada stwierdzeniu "prawda to nie fakt", "sprawiedliwość to nie praworządność, podobnie jak i skojarzone, że przebaczenie odbywa się nie zapomnienie o swojej krzywdzie, a z zachowaniem tej pamięci (zapomnieć można fakty, zwłaszcza szczegóły, ale prawdę trzeba pamiętać tak dla dalszych przyjaznych, życzliwych, czy nawet miłosnych relacji, jak i dla bezpośredniego dobra obu stron, i dla podtrzymywania krzywdziciela w nawróceniu).

    Inaczej mówiąc": historia to fakty, pamięć to prawda. Tylko prawdę warto podtrzymywać w pamięci. I pamięć i prawda mają sens o tyle, o ile są dla dobra człowieka, dla jego przetrwania, dla jego wzrostu w cnotach i doskonałościach.

    I to właśnie pamięć jest tym co jest dla nas najważniejsze, bo jest tym, co jest naprawdę ważne dla naszej przyszłości, gdyż "Najczęściej służy uszlachetnianiu człowieka". Pamięć jest tak jak prawda (ponad faktem), jak sprawiedliwość (ponad prawem) i przebaczenie (z pamiętaniem) tak pełne, że otwarte na relacje miłosne (z wyjątkiem przebaczenia zdrady miłości, bo to już zawsze jest rozumiane jako zgodę na bezkarne kolejne zdrady – chociaż też się dokonywać może, ale już z całkiem nową relacją).
    Mickiewicz pisząc „Precz z mej pamięci. Nie, tego rozkazu, twoja, ni moja pamięć nie posłucha” był przekonany, że łączyła ich miłość która buduje, uszlachetnia. - Miłość która stoi na prawdzie, miłość jako wartość, którą trzeba chronić jako już wrośniętą w ich tożsamość.

    „Po drugie, właściciele ziemscy jako dobrzy katolicy chcieli samych siebie przekonać, że żywią do ludu pewien sentyment, uznanie i ludzkie uczucia. Ale gdy widzimy, jak naprawdę byli traktowani chłopi, trochę trudno w to uwierzyć...
    A jednak. Oni z pewnością bazowali na pamięci. Historycy na historii. Fakty historyczne nie są prawdą (mogą, ale nie muszą być prawdą), pamięć jest.
    To, że mimo tych najlepszych intencji okazujemy się później słabymi i grzesznymi ludźmi to już inna historia. Ważne, że przychodzi opamiętanie , nawracamy się, naprawiamy wyrządzone krzywdy i znów jesteśmy zdolni do wspaniałych czynów i przykładnej postawy.
    Może żeby Anglicy z City of London nie wtrącili się ze swoją zorganizowaną, sfinansowaną i kontrolowaną rewoltą Chmielnickiego... Kto wie?
    Jak ona się zaczęła, ukraiński spolszczony kniaź Jeremi Wiśniowiecki opuścił swoją siedzibę i już do niej nie wrócił. Zrezygnował z całego księstwa, praktycznie wycofała się z Ukrainy i Rzeczpospolita.
    I tak powinno zostać. On wiedział co robi. To trzeba uszanować. Ukraina u-kraju, czyli na zewnątrz naszych granic.
    Jeszcze raz podkreślę, że ci, co otwierają Polskę na relacje z Ukrainą tak jakby to było normalne państwo z kręgu naszej cywilizacji to ludzie zupełnie nieodpowiedzialni i głupi, albo zdrajcy polskiej racji stanu.
  • @miarka 22:33:12
    Albo Pan jesteś hultaj, albo ignorant - ?

    W każdym razie nabieram poważnych wątpliwości do pańskiej intelektualnej uczciwości jako religijnego wyznawcy katolicyzmu - według ojców Kościoła, a ja ich głos popieram, żydo-katolicyzmu.
  • Komentarze obrońców Kościoła mają zaskakujące wspólne cechy - (?)
    1. Żaden z żydo-katolików nie podważa podanych przeze mnie faktów historycznych dotyczących polityki Kościoła (?).

    2. Wyraźny sprzeciw przeciw pojednaniu Polaków i Ukraińców nie przeszkadzał niektórym komentatorom - obrońcom Kościoła przejść do porządku dziennego nad listem biskupów polskich do niemieckich "przepraszamy i prosimy o wybaczenie" z 1965r., chociaż z rąk Niemców zginęło 6 mln Polaków - nikt za ten list nie wiesza psów na prymasie Wyszyńskim (?).

    3. I w końcu gdzie się podziało owo słynne żydo-katolickie miłosierdzie nakazujące spytać - lub przynajmniej się zastanowić, czy aby ja sam nie jestem bez winy (?).

    4. Żydo-katolik pasjami uwielbia żyć w prawdzie, ale bardzo nie lubi jej poznawać (?).

    5. Żydo-katolik widzi szowinizm u innych, nawet wtedy, gdy go tam nie ma, ale nie zauważa go siebie, w swoim żydo-katolickim Kościele (?)
  • @Rzeczpospolita 12:09:03
    Wyluzuj Waszmość . :) http://radio.radiopomost.com/z-polski/5754-haj-zywe-samoistina-ukraina
  • @miarka 22:33:12
    .....Szowinizm to jest wtedy jak ktoś, czy jakaś grupa niszczy i pasożytuje, czy zniewala innych, by ich kosztem promować siebie.....
    Pasuje jak ulał do żydo-chrześcijaństwa .
  • All
    Zjednoczona słowiańszczyzna, albo inaczej, słowiańskie państwa zjednoczone w zgodzie i we wzajemnej przyjaznej współpracy, gospodarczej, politycznej i wojskowej nie są do ruszenia ani przez Niemcy, ( Hitler) ani przez całą zachodnią Europę ( Napoleon) ani przez USA.
    Ale mało kto to dostrzega, a szkoda.
    Banderowcy są hitlerowskiego i anglosaskiego chowu.
  • All
    Gdyby mieszkańcy dawnej wspaniałej Rusi Kijowskiej byli traktowani po ludzku, gdyby kozakom nadano prawa równe polskiej szlachcie, byłaby Rzeczypospolita do dziś potęgą, bez krwawych buntów, bez wzajemnego się wyrzynania, bez krwi rozlewu, bez banderowców.
    Ale nie było polityków na miarę epoki i wkrótce nie było też i Rzeczypospolitej
  • @Repsol 13:14:26
    Przecież nikt temu nie zaprzecza.

    Waszmość masz jakiś problem, ale ja nie wiem jaki?
  • @Oświat 13:46:28
    Zdanie wyrwane z kontekstu to bardo brzydka manipulacja i oszustwo przez niedopowiedzenie blogerze Oświat.

    Prawdziwa wypowiedź brzmiała:

    "Szowinizm to jest wtedy jak ktoś, czy jakaś grupa niszczy i pasożytuje, czy zniewala innych, by ich kosztem promować siebie.
    Chrześcijaństwo jest tego przeciwieństwem. Ma program pozytywny, program konstruktywny - program wyrażony w nauczaniu Jezusa program rozwoju i dojrzewania w dobru i człowieczeństwie przez miłość czy przez rywalizację w dobru.
    Szowinizm to droga wojny dla ekspansji, zaś miłość to droga przyciągania ofertą życia pokojowego.
    I mimo wielu ludzkich błędów to się w Kościele nie zmienia"
  • @Rzeczpospolita 12:09:03
    "3. I w końcu gdzie się podziało owo słynne żydo-katolickie miłosierdzie nakazujące spytać - lub przynajmniej się zastanowić, czy aby ja sam nie jestem bez winy (?)"

    Pan się odnosi do jakiegoś bytu urojonego w swojej chorej głowie. Żydo-katolicyzmu nie ma.
    Miłosierdzie nic nie nakazuje, miłosierdzie jest łaską udzielaną w pełni wolnej woli.
    Nie ma w katolicyźmie związku między udzielaną łaską miłosierdzia a winami własnymi.
    W ogóle nie ma w temacie miłosierdzia odniesień do winy. Ono dokonuje się mimo wszelkich win, a ze względu na człowieczeństwo.

    Przebaczenie win dokonuje się aktem miłości, a nie miłosierdzia.

    Kto dał Panu uprawnienie do wypowiadania się w temacie religii, której Pan nie wyznaje?
    Czy to, co Pan robi nie jest karalne? Bo według mnie tak - jak ktoś przyzna Panu rację, to może się dopuszczać złych czynów z przekonaniem, że miłosierdzie mu się należy.

    To jest nawoływanie do przestępstw i obiecywanie bezkarności.
    To jest satanizm.

    Niniejszym wnioskuję o wykluczenie blogera Rzeczpospolita z grona blogerów Neon24.
  • @miarka 18:29:38
    Tu cenzury nie ma , niech wisi tu i świeci pełnym blaskiem . Pozdrawiam.
  • @miarka 18:29:38
    Jaki z Pana jest katolik/żydo-katolik, który nie uznaje nauczania papieży i prymasów?
    Ale pal to diabli - to nie mój problem.

    Panie "miarka", coś mi się wydaje, że zamiast chodzić na leksje religi, to pewnie w tym czasie kurzył Pan fajki i popijał wino z kolegami w parku na ławce.

    Panie "miarka" - wstydź się Pan - żebym ja musiał uczyć Pana jego własnej religii.

    W katolicyzmie wyróżnia się uczynki miłosierne:
    co do duszy
    np. grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, u r a z y c h ę t n i e d a r o w a ć, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, modlić się za żywych i umarłych

    i co do ciała
    głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać,

    większe znaczenie przypisywane jest tym pierwszym.

    Mam nadzieję, że wie Pan przynajmnie to:
    Miłosierdzie jest jednym z najważniejszych przymiotów Boga, tak jak jest on opisywany w Biblii - w żydowskiej Biblii, innej pzrecież nie ma.
  • @miarka 18:08:45
    Pan się wypowiada nie precyzyjnie,
    Wywód kończy Pan następująco:

    "I mimo wielu ludzkich błędów to się w Kościele nie zmienia."

    Co sie w Kościele nie zmienia? Czy to, że jest szowinistyczny na pzrestrzeni całych swoich dziejów?

    Jeśli tak należy to odczytać to pełna zgoda, bo taka jest prawda. Kościół narzucał siłą, podstępem i zbrodnią swoją religię i czerpał z tego korzyści - takie jest 2000 lat historii Koscioła.
  • @Rzeczpospolita 12:09:03
    5*
    Znakomity tekst, pokazujący złożoną i bolesną prawdę w relacjach polsko-ukraińskich oraz między słowiańskich i kto miał i ma duży udział w skłócaniu, zgodnie z starą zasadą polityczną " DZIEL, SKŁÓCAJ I RZĄDŹ !!!"

    Fundamentalizm katolicki i krypto-żydo-katolicki objawia się nie tyle słabością argumentów lub pomieszania z poplątaniem, co ich zupełnym brakiem.

    Dlatego te podsumowanie w 5 punktach doskonale oddaje istotę rzeczy, które można określić jako fundamentalizm szowinistyczny !!!
  • @Rzeczpospolita 20:13:10
    Co Ty tu ypisujesz podły człowieku? Co się nie zmienia? Nie wmawiaj misów, których nie napisałem. Nie przedrzeźniaj intencji.

    Nie przekręcaj pamięci historycznej. Pamięć to nie historia. To jest dokładnie tak jak z prawdą i faktami.

    I w manipulowaniu danymi historycznymi i faktami dochodzi do takich samych oszustw.

    Tylko na pamięci i prawdzie można budować przyszłość. Bez tego to zdrada i sianie anarchii i demoralizacji, a nawet satanizmu, co wykazałem powyżej.

    Jacy to historycy stoją za szukaniem w Kościele dziur do których możnaby mu przyklejać łatki: satanistyczni? Judeopololonistyczni? Tusk? Komorowski? Michnik?

    A kysz!
  • @Repsol 19:15:23
    "Tu cenzury nie ma , niech wisi tu i świeci pełnym blaskiem".

    Ze względu na cenzurę to tak. Ja jednak myślę o regulaminie:

    "4. Zabronione jest publikowanie treści lub innych materiałów w Serwisie, których jakimkolwiek elementem byłyby, w szczególności:

    a. treści naruszające powszechnie obowiązujące prawo, dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego, dobra osobiste oraz prawo do prywatności osób trzecich, zasady netykiety,"

    Powyżej argumentuję:
    "Czy to, co Pan robi nie jest karalne? Bo według mnie tak - jak ktoś przyzna Panu rację, to może się dopuszczać złych czynów z przekonaniem, że miłosierdzie mu się należy.

    To jest nawoływanie do przestępstw i obiecywanie bezkarności".

    To z pewnością narusza obowiązujące prawo.

    Zarzucam mu również propagowanie satanizmu. To już narusza i dobre obyczaje i zasady współżycia społecznego. Nawet im zagraża.
  • @miarka 21:41:50
    Wybacz niech to dalej wisi . Pozdrawiam.
  • @Rzeczpospolita 20:06:32
    Panie blogerze Rzeczospolita. Wymieniasz Pan uczynki miłosierdzia, tylko po co?

    W odpowiedzi na moje:
    "Miłosierdzie nic nie nakazuje, miłosierdzie jest łaską udzielaną w pełni wolnej woli.
    Nie ma w katolicyźmie związku między udzielaną łaską miłosierdzia a winami własnymi.
    W ogóle nie ma w temacie miłosierdzia odniesień do winy. Ono dokonuje się mimo wszelkich win, a ze względu na człowieczeństwo.

    Przebaczenie win dokonuje się aktem miłości, a nie miłosierdzia.

    Kto dał Panu uprawnienie do wypowiadania się w temacie religii, której Pan nie wyznaje?
    Czy to, co Pan robi nie jest karalne? Bo według mnie tak - jak ktoś przyzna Panu rację, to może się dopuszczać złych czynów z przekonaniem, że miłosierdzie mu się należy."???

    W jakich okolicznościach katolik je pełni?
    Czy jest taki obowiązek? Czy komuś należy się z tego tytułu prawo?

    Bo jak jest, to już jest satanizm.
  • @miarka 21:53:13
    Niech dalej Autor się wszystkim prezentuje . Ave . : https://www.youtube.com/watch?v=OxSfnrh1l8Y
  • @miarka 21:53:13
    Panie "miarka",
    wczoraj, odpowiadając jednemu z komentarorów, napisałem o Panu, że mimo wszystko uważam Pana za przyzwoitego Polaka.
    Cóż, nie ma ludzi nie omylnych - chyba się pomyliłem.
    Wiec naprawiam tę pomyłkę: Pan jest przede wszystkim szowinistycznym, żydo-katolickim idiotą.
  • @Rzeczpospolita 22:33:52
    Knajactwo na tym portalu będzie kasowane . Mam nadzieję że Waszmość to zrozumie ?.
  • @miarka 02:41:24
    "Otóż stwierdzenie "pamięć to nie historia" odpowiada stwierdzeniu "prawda to nie fakt"..." /'miarka"/



    Postaram się rozebrać ten koncept na czynniki pierwsze i obiektywnie ocenić go z punktu widzenia logiki. Zrobię to bez emocji, Panie "miarka", pomimo że jestem kobietą i przez sam fakt bycia kobietą, będą zawsze posądzana o emocjonalność.

    Skoro twierdzenie "pamięć to nie historia" ma bezpośrednie odniesienie do twierdzenia "prawda to nie fakt", zatem, zgodnie z zasadami logiki, możemy przyjąć, że pamięć to prawda, a historia to fakt, a w końcowej konkluzji dojdziemy do wniosku, że prawda to nie historia.

    Daniel Beauvois, z którego cytowałam, udowadniał coś zupełnie innego. A mianowicie, że historia=fakt=prawda. O ile historia stanowi zbiór rzeczywistych faktów i obiektywne ich osądy, to można postawić znak równości pomiędzy historią i prawdą.

    Pamięć, czyli prawda subiektywna - spełniająca pozytywną funkcję "uszlachetniania człowieka" lub narodu - jest stronnicza, wybiórcza i generalnie zawodna.

    Na takich subiektywnych prawdach budowane są legendy poszczególnych narodów. Każdy naród, bez wyjątku, je posiada. My przed naszymi schylamy głowy przy narodowych ołtarzach, ale bezwzględnie je tępimy u innych. My tak, ale oni już nie mają do tego prawa. My, kultura zachodnia, a oni to tłum nie posiadający własnego państwa, kultury, języka i nie potrafiący się rządzić. ONI będą zawsze inni jak MY. MY to ZACHÓD, a ONI to ORIENT. Kto ma ochotę na poszerzenie tematu może sięgnąć po "Orientalizm" Edwarda W. Saida.

    Nasza subiektywna prawda- jakże ułomna- budowana była na subiektywnej pamięci obywateli, o szlacheckim rodowodzie, z pominięciem subiektywnej pamięci polskiego chłopa, który jako istota niższa zajmował wyznaczone mu miejsce pomiędzy szlachcicem i zwierzęciem. To samo miejsce przypadło Ukraińcowi w naszej nie mającej odpowiednika na świecie "szlacheckiej demokracji". Czy można się zatem dziwić, że tak wysoko przez samego siebie postawiony polski szlachcic zastanawiał się, czy Ukrainiec ma duszę, czy nie ma duszy. Ale nawet wtedy, kiedy dumny ze swego pochodzenia magnat przyjął, że pracujący na jego polach potomek Kozaków duszy nie ma, to nie dało się zaprzeczyć, że to stworzenie ma pamięć. W pamięci tej została zapisana prawda o Polakach. Jest to prawda ukraińska, subiektywna, ułomna. My o ich prawdzie jednak nic nie chcemy wiedzieć. My uznajemy tylko prawdę własną.
  • @Rzeczpospolita 22:33:52
    Panie Autor, ( ;-) )

    Skoro zostałem aluzyjnie wywołany ("odpowiadając jednemu z komentarorów"), to Weźże Pan PROSZĘ i zrób porządek pod wpisem na temat Polaków i Ukraińców (oraz mącicieli), bo Szanowny Miarka zaczyna zaczyna "z deka" trolować z tymi faktoprawdami w aspektach satanistyczno-duchowych. To już trzeci wpis z jego wynurzeniami.
    Dla "wzbogacenia zamęta" dodam tylko, że Szanowny Bloger Miarka stwierdził kiedyś, że "muszą być dwa ZUS-y" (prawda, że czasem jest fajny? ;-) ), ale tu już się robi mętna woda gdzie chyba tylko specjalne plemię potrafi coś upolować.... ;-(

    Za wpis oczywiście 5*. Bezapelacyjnie.

    Ukłony
  • @miarka 21:53:13
    "Kto dał Panu uprawnienie do wypowiadania się w temacie religii, której Pan nie wyznaje?" /'miarka"/

    Każdy może wypowiadać się na temat religii, której nie wyznaje. Na studiach zainteresował mnie przedmiot "Religie świata". Moim wykładowcą był agnostyk, który nie wyznawał żadnej z wykładanych religii.

    Ważne jest zatem w jaki sposób powinno się prowadzić dyskusję, a nie czy ma się prawo do wypowiedzi.

    Widzę epitety i niegrzeczne zachowanie nie tylko po jednej stronie. Całe szczęście, że nie żyjemy w średniowieczu.
  • @Repsol 23:06:24
    Waszmość weź słownik i zapoznaj się ze znaczeniem terminu "knajactwo" i przypomnij sobie linki, które wklejasz, a na zakończenie zastanów się dlaczego jesteś szowinistycznym zakapiorem.
  • @AgnieszkaS 23:41:38
    "Każdy może wypowiadać się na temat religii, której nie wyznaje. "

    Tak ogólnie to tak. Problem że bloger Rzeczpospolita wypowiada się w sposób który wymaga uprawnienia, bo głosi katechezę.

    I nie jest to katecheza katolicka, nawet nie ma takiej intencji, a katecheza diabła.
    On tu faktycznie głosi swoistą destrukcyjną ideologię, a naukę religii zniekształca w sposób karygodny.

    A co do dyskusji z nim to strata czasu, bo on dyskutować nie zamierza.
    Przekręcanie definicji, intencji, udawanie głupiego, szukanie kto gorszy. Co ja powiem, on za chwilę rzuca w moją stronę. Ja krytycznie o szowiniźmie, on nawet w Kościele widzi szowinizm. Dziecinne przezbytki. Ping-pong.
    To chory człowiek.
  • @miarka 00:04:05
    "Tak ogólnie to tak. Problem że bloger Rzeczpospolita wypowiada się w sposób który wymaga uprawnienia, bo głosi katechezę."

    Ja tego tak nie odebrałam. O ile się myli, należałoby "Rzeczpospolitą" skorygować, ale skorygować w sposób cywilizowany, bez określeń "chory człowiek", bez okrzyków "a kysz", "satanista". Może wtedy i "Rzeczpospolita" przestałby pisać " jest Pan szowinistycznym, żydo-katolickim idiotą, itd. Oczywiście Husky musiał dołożyć od siebie "Te syjonistyczne gnidy z WPS-u".

    To się nazywa dyskurs w polskim wydaniu. Moje gratulacje Panowie!
    Ale czy można się było spodziewać czegoś lepszego?
    Dobranoc!
  • @AgnieszkaS 00:37:16
    " "Rzeczpospolita" przestałby pisać " jest Pan szowinistycznym, żydo-katolickim idiotą, itd."

    To nieprawda, że tu chodzi o słówka. One tu są po to, aby wywoływać konkretny efekt.
    Z mojej strony dla zdefiniowania dlaczego bloger Rzeczpospolita powinien tu otrzeźwieć i zacząć dyskusję na poziomie logicznym, uczciwym i merytorycznym. Gdzie tylko mogę zachowuję spokój i gotowość rzeczowego dialogu. To jest mój naturalny sposób bycia. Bez najmniejszych problemów rezygnuję z używania słówek, bo to mi jest na codzień obce.
    U niego słówka które tu padają mają ranić i sugerować wycofanie się zranionego z dyskusji (bo przecież nie może liczyć na przyznanie mu racji w sytuacji, kiedy intencją jest pomówienie i obraza).


    Zauważyłem to już w dyskusji pod notką "Teraz Polska", kiedy to napisałem, że czuję się obrażony i postawiłem parę żądań.
    Te oczywiście nie zostały spełnione, co wprost dowodzi, że bloger Rzeczpospolita nie zamierza ani kulturalnie, ani merytorycznie dyskutować, a stan, kiedy zostaję obrażony go satysfakcjonuje, bo o to mu chodziło.

    Dyskutuję, bo chodzi mi o treść, którą tu propaguje, a którą uważam za bardzo szkodliwą i dla Polski i dla Polaków i dla Kościoła, który jest z polskością nierozłącznie związany. Chodzi o byty, które co prawda mają swoje problemy, ale które trzeba ratować, naprawiać, a nie niszczyć.


    Tak więc może i zewnętrzny obserwator odbiera takie wrażenie, że wchodzi tu w rachubę konflikt osobisty, ale tego nie ma. To nie ten poziom.


    Nie wiem, jak się skończy sprawa z blogerem Rzeczpospolita, ale na pewno co do takiego pisania, jakie tu prezentuje, to go trzeba uciszyć.

    A pomóc to mu nie można, bo nie da się pomóc komuś, kto sam nie chce zmieniać swojego stanu. Najpierw by musiał sam chcieć.
  • @miarka 03:47:52
    "Dyskutuję, bo chodzi mi o treść, którą tu propaguje, a którą uważam za bardzo szkodliwą i dla Polski i dla Polaków i dla Kościoła, który jest z polskością nierozłącznie związany."

    "Nie wiem, jak się skończy sprawa z blogerem Rzeczpospolita, ale na pewno co do takiego pisania, jakie tu prezentuje, to go trzeba uciszyć."
    /Miarka/



    Kiedy ktoś pisze, że ma zamiar swojego adwersarza uciszyć, to rożnie to można rozumieć.

    Pan ma prawo wygłaszania swoich poglądów, a Rzeczpospolita swoich, bo to jest forum Polaków, które reprezentują różne wyznania i światopoglądy, nie tylko katolicyzm. Razi mnie pański szowinizm. Jaki mogą mieć stosunek do Polski i Polaków Ukraińcy, którzy czytają pańskie komentarze?
  • @Husky 00:11:07
    kundlu,
    albo piszesz z sensem, albo paszoł won, do budy
  • @AgnieszkaS 09:05:12
    "Razi mnie pański szowinizm"

    Co też Pani wypisuje? Jaki szowinizm?
    Postawa samoobronna nie jest szowinizmem.
    Szowinizm to agresja dla pasożytowania na podporządkowanych sobie. Dzisiejsza Ukraina to wojujący, agresywny banderyzm - to i szowinizm i nawet syjonizm, bo taka postawa nie ma granic.
    Obrona przed syjonizmem nie jest syjonizmem.
    Ja tu tylko przypominam, że od czasów średniowiecza polską racją stanu względem Ukrainy była i musi być postawa pilnowania przed nimi swoich granic. To jest konieczne, bo jak granic nie upilnujemy, będą wrogiem wewnętrznym, wiecznym zarzewiem wojny domowej - a wiemy, że "Nie ostoi się dom skłócony".
    Miłość Ojczyzny, jako domu Narodu Polskiego" każe bronić go i od wrogów zewnętrznych i od wrogów wewnętrznych, a nawet bardziej od wewnętrznych, bo są bardziej niebezpieczni i zdradliwi. Cóż nam może dać zwycięstwo nad wrogiem zewnętrznym, jak w tym czasie wnętrze naszego kraju opanuje wróg wewnętrzny? Kto zgarnie owoce zwycięstwa zewnętrznego? Gdzie się podzieje zwycięska armia, na czyjej będzie służbie, czy nie będzie rozwiązana? Kto odtąd będzie strzegł naszych granic?

    Patriotyzm, miłość narodu i jego Ojczyzny nie jest szowinizmem.
    Narody mają zdolność do naturalnych, przyjaznych, nawet miłosnych relacji.
    Naród względem wrogiej mu ideologii szowinistycznej takich relacji wypracować nie da rady. Tu tylko wchodzi w rachubę zdecydowana obrona granic. To zarazem granice naszej tożsamości, granice bycia sobą i u siebie. Granice, które musimy obronić, aby realizować swoje powołania - robić to, do czego stworzył nas Bóg.


    "Jaki mogą mieć stosunek do Polski i Polaków Ukraińcy, którzy czytają pańskie komentarze?"

    Mom zdaniem, to powinni to odbierać jako ostrzeżenie, że nie mają się po co do Polski pchać. My nie chcemy się do nich pchać, to niech i oni się do nas nie pchają. Niech granica będzie granicą, bo za wiele nas różni.

    To nie znaczy, że musi to być granica na zawsze, ale przynajmniej do czasu, aż znikną różnice kulturowe, cywilizacyjne, co do moralności, systemu wartości, pamięci (bez jakiejś "polityki historycznej) i prawdy (bez jakichś politycznych czy ideologicznych interpretacji faktów i manipulacji informacją), a także miłości jako fundamentu dla życia w pojednaniu i zaufaniu.

    To wszystko są procesy na wiele lat, to procesy natury duchowej - i żadna polityka tego nie zmieni. Przeciwnie - polityka tu się może zacząć dopiero wtedy, kiedy te procesy nastąpią. Żaden interes nie może iść ponad moralnością.

    Poza tym, to o jakich my tu Ukraińcach mówimy. Tam już z ich narodu są szczątki. To już tylko niezintegrowane społeczeństwo. Im może i setek lat potrzeba, zanim zostaną narodem.

    A tylko między narodami mogą być tworzone związki w które jest sens się angażować – nie między władzami państwowymi.

    Bez tego, aby stworzyli spójną narodowość nigdy nie można będzie powiedzieć że chcą trwałych związków z Narodem Polskim i będą w stanie w nich lojalnie wytrwać.
  • @Rzeczpospolita 21:03:11
    Pomylka!Kosciol nie istnieje 2000 lat.Co najwyzej 1692 poczawszy od Soboru w Nicei.Miesza Pan i wiekszosc komentatorow chrzescijanstwo jako system z chrystianizmem jako ideologia-religia.Chrzescijanstwo nie jest tozsame z chrystianizmem.Jego historia wykazuje,ze jest wrecz mu przeciwna.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031