Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
450 postów 3342 komentarze

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Wielki, wspólny, sukces PO-PiS i Kościoła

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W każdym razie ogłupianie Polaków trwa w najlepsze – i za nasze własne pieniądze.

 

Nową przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

                          Pieśń o spustoszeniu Podola – Jan Kochanowski, (1575r.)

 

I udało się rozhuśtać nastroje ulicy. PiS wali w PO, wydaje się, że z ciężkiej amunicji: afera gruntowa HGW, Amber Gold, zadłużanie budżetu, … itd.

PO nie pozostaje dłużna i w rewanżu odstrzeliwuje się PiS-owi: wycinaka lasów, łamanie praworządności i demokracji, aferalne SKOKi, …itd.

Ale niech nikt się nie łudzi, politycznych trupów po żadnej stronie nie będzie i nikt nie zostanie nawet draśnięty. Obydwie żydowskie armie ostrzeliwują się ze ślepej amunicji, sam huk w zupełności żydo-katolickiej gawiedzi wystarczy. Jednak ona sama znajduje się w gorszym położeniu, bowiem nie wiele brakuje, żeby żydo-katoliccy kibice tego inscenizowanego boju, zaczęli rozbijać sobie łby. Zresztą w tym celu są wyprowadzani przez PO-PiS na ulicę w miesięcznicach i kontrmiesięcznicach.

W każdym razie główni gracze, PO-PiS, umiejętnie sterują wzrostem napięcia wśród wrogich obozów kibiców.

Żydo-katolicki tłum ma odnieść wrażenie, że rzeczywista, główna i jedyna, oś politycznego sporu to właśnie polityczna walka dwóch żydowskich partii PO – PiS. Wątpię, żeby ktokolwiek z żydo-katolików potrafił określić tę oś sporu PO-PiS, czego on faktycznie dotyczy (bo też i w rzeczywistości takiego sporu nie ma) – ? – Oczywiście, nikt nie wie, że są to żydowskie partie. To są partie prawo-centro-i-kato-lewicowych żydo-katolickich patriotów walczących o dobro kraju w UE. Tylko niepoprawny nacjonalista lub heretyk może rzucić bezczelne stwierdzenie: „żydowskie partie” albo „partie żydowskich interesów” – nie mogę napisać: „obrzydliwe stwierdzenie”, bo jeszcze Żydzi i żydo-katolicy się obrażą i wyjdę na grzesznika – na antysemitę.

Tu maleńka dygresja i refleksja, bo nie wiem, czy żydo-katolicy są w stanie samodzielnie analizować fakty polityczne. Raz, że otumanieni religią i jej symbolami, widząc łobuza pod krzyżem albo z Maryją w klapie gotowi są nosić go na rękach, a dwa, że oszołomieni informacyjnym żydo-medialnym szumem i atakowani w przestrzeni publicznej zmasowaną reklamą, nie są już w stanie korzystać z własnej pamięci.

  

Przypomnę tylko niedawną kampanię prezydencką w USA i we Francji. Mieliśmy w nich do czynienia z identycznym zabiegiem reżyserskim wykreowania dwóch śmiertelnie wrogich obozów politycznych Trump – Clinton, Macron – Le Pen. Co prawda w przypadku Macron – Le Pen reżyserzy spektaklu mieli nieco trudniejsze zadanie, bo wiadomym było z góry, że Le Pen, nacjonalistka, wygrać nie może, niezależnie od wielkości społecznego poparcia. I co? I w USA i we Francji wygrał osobnik bez politycznej przeszłości, o którym nikt niczego wiedział (?).

A czy inaczej było w IIIŻydo-RP? Skąd wziął się niejaki Duda? Także znikąd – powiedzmy, że wytrzepał go Kaczyński ze swojej cyklistówki, bo to, że był on kapciowym prezydenta (L.Kaczyńskiego) do funkcji męża stanu predestynować nie powinno.

Zastanawiam się, czy przeciętny żydo-katolik jest w stanie poczynić następującą obserwację:

Czy w żydo-katolickich głowach zapaliła się czerwona lampka, czy jeszcze nie?

Dlaczego celebra żydowskich obyczajów religijnych piętnastotysięcznej społeczności Żydów (reszta wyparowała w holomicie) ma aż tak wielkie znaczenie – chyba, że to nie IIIRP, a już Polin? Dlaczego podobnej celebry nie urządza się z muzułmanami, prawosławnymi, protestantami, społecznościami, z których każda jest dziesięciokrotnie większa od społeczności żydowskiej? Jakby tego było mało stosunek prezydentów do ukraińskiego ludobójstwa na Polakach także jest identyczny:

Obawiam się, że żydo-katolicka społeczność także nie jest w stanie zestawić wymownych zdarzeń z 2010r. – kościelnej celebry pochówku syjonisty L.Kaczyńskiego na Wawelu z uroczystą mszą „koronacyjną” B.Komorowskiego, na której hierarchowie wyśpiewywali mu Bogurodzicę -?

A było to symboliczne błogosławieństwo żydo-katolickiego Kościoła dla przedstawicieli dwóch zwalczających się żydowskich partii, antagonizujących skutecznie żydo-katolicką społeczność IIIŻydo-RP. Była to zresztą powtórka błogosławieństwa, które w 1999 udzielił całemu obozowi żydo-reżimowej władzy JPII.

Czy żydo-katolik jest w stanie uruchomić polityczne myślenie, gdy otrzyma taką oto informację – zdjęcia ekip rządowych zwalczających się partii PO  i PiS z rządem Izraela?

Jerozolima, rząd PO – 2011r., rząd PiS – 2016r.

A o tym, że żydo-katolicki Episkopat IIIRP poparł ukraiński Majdan i obalenie prezydenta Janukowycza, prezydenta o polskich, nie żydowskich, korzeniach, który nie pozwalał na kult bandytów OUN-UPA, żydo-katolicy chyba nawet nie słyszeli? A jeśli słyszeli to i tak wierzyć nie zechcą:

ks. abp. Światosław Szewczuk,zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego: (…) chciałbym podziękować Episkopatowi Polski, który skierował do mnie i do naszych wiernych list z wyrazami solidarności Kościoła rzymskokatolickiego Polski z naszym Kościołem i naszym społeczeństwem. I wspiera nas swoją modlitwą. Chciałbym też podziękować polskim parlamentarzystom za obecność na Majdanie i wszystkim Polakom za wyrazy sympatii i zainteresowanie tym, co się dzieje na Ukrainie.http://www.naszdziennik.pl/wp/64667,mozemy-budowac-przyszlosc.html

Podobnie żydo-katolicka percepcja wyrzuci z pamięci nawoływania JPII do europejskiej integracji. Nie inaczej postąpi z informacją, że prymas IIIŻydo-RP, Ch.Muszyński, napominał żydo-reżimowe władze o jak najszybsze podpisanie traktatu lizbońskiego.

A który żydo-katolik zastanowi się, w czyim interesie Kościół nawołuje do przyjmowania imigrantów?

 

W każdym razie ogłupianie Polaków trwa w najlepsze – i za nasze własne pieniądze.

Musical „Karol” to megawidowisko zrobione z rozmachem. Opowiada o życiu OjcaŚwiętego i polskiej historii XX wieku. Światowa premiera odbyła się 25 lutego w TAURON Arenie w Krakowie. Na scenie zobaczyliśmy m.in. Jacka Kawalca (w roli Jana Pawła II), Edytę Geppert, Annę Wyszkoni oraz Piotra i Wojciecha Cugowskich. Sponsorem tego wydarzenia artystycznego jest Fundacja Stefczyka –kto wie, może po kolejnych wyborach zostanie powołana sejmowa komisja do afery SKOK.
 

Bez zrzucenia jarzma żydo-katolickiej religii oraz politycznej indoktrynacji instytucji hierarchicznego Kościoła nie zdołamy oprzeć się niszczeniu państwa i narodu przez siły światowego syjonizmu i globalizacji.

Być może polityczna świadomość zaczyna odżywać w Polakach.

 

Dariusz Kosiur

KOMENTARZE

  • @Autor
    "Ale niech nikt się nie łudzi, politycznych trupów po żadnej stronie nie będzie i nikt nie zostanie nawet draśnięty". -

    --- Ja w tej sprawie napisałem już: "Życzę Polakom, by nie dali się wciągnąć w tę parszywą grę".
    W sumie to porządną analizę Pan napisał.

    Pozdrawiam.
  • @ Autor
    Aj waj! ;-DDD

    5*
  • Utworzenie religii katolickiej i czym ona jest
    Niektóre z ważniejszych dat powstania religii katolickiej.

    Według dzisiejszej chronologii czas powstania chrześcijaństwa wygląda następująco:
    – 313 r. n.e. (numerolodzy znają te liczby, 3, 13 i 33) Konstantyn zwany Wielkim proklamuje powstanie religii opartej na Hesusie, bóg anglo-zachodnioeuropejski (kulty celtyckie), który „umarł na krzyżu a potem zmartwychwstał”, oraz bogu wschodu a więc Azji, zwanym Kryszna, bóg zbawiciel. Mityczne imperium podobno rozciągało się od Dzisiejszej Anglii po Indie (sic!), poddano to głosowaniu w Senacie, niewielka większość była za przyjęciem nowej religii (demokracja, hi, hi , hi … tak jak dzisiaj, kto liczy głosy ten rządzi),
    – 313 r. n.e. Konstantyn zwany Wielkim zostaje pierwszym Pontifex Maximus = Najwyższym Kapłanem nowej religii, uzurpatora tronu Boskiego, Hesusa Kryszny,
    – 313 do 325 r. n.e. Klasy wyższe które nie podporządkowały się tym rozstrzygnięciom i dalej wierzyły w Apollo i Zeusa, traciły swoją pozycję, majątki a także głowy, okres przejściowy,
    – 321 r. n.e. Konstantyn nakazuje czczenie Niedzieli, BÓG nakazywał czczenie Soboty, dnia (7) odpoczynku po akcie stworzenia. Niedziela w Starym Testamencie była pierwszym dniem tygodnia, – 325 r. n.e. Sobór w Nicei, przyjmuje pakiet pism wybranych (Ustalenie kanonu tzw. Pisma świętego „Biblii Nowego Testamentu”), Ewangelie napisane przez Diabolos (Greka) = Oszczerca, przeciwnik BOGA, upadłe – na Ziemię Anioły, odwieczny wróg, Nefilim, książęta ciemności itp. określenia rodziców i dzieci – hybryd, nam znane jako jude, żydzi, chazarzy, syjoniści, banderowcy (jako pożyteczni idioci), plus pisma wybrane Starego Testamentu, bez kultowej księgi, Pięcioksiąg Henocha (Apokryf – Strach przed prawdą !),
    – 330 r. n.e. Konstantyn przenosi stolicę mitycznego imperium z Rzymu do nowo budowanego miasta Konstantynopol (dzisiaj Istambuł). Panie mój, pytanie do Konstantyna, jak długo będzie pan wytyczał granice miasta, w odpowiedzi usłyszał; tak długo będziemy szli, dopóty, dopóki ten który idzie przede mną (nikt go nie widział!) nie powie, że granice miasta zostały wytyczone (upadły anioł?). Konstantyn wynosi się z Rzymu aby nowo powstała religia miała szansę się rozwinąć i tak też się staje !

    Od tego okresu, ekspansja bandyckiej religii, schowanej za pięknie brzmiącymi ideałami nie ma końca, kamuflaż nade wszystko!
    – 431 r. n.e. Na soborze w Efezie, Ustanowiono kult maryjny. „matka Hesusa” rodzicielką boga (sic!)
    – 605 lub 606 rok r. n.e. Papiestwo otrzymuje z rąk króla Fokasa, uniwersalną władzę duchową
    – 756 r. n.e. Od króla Pepina z rodu Merowigów, władcy ówczesnego świata, cała włada przechodzi w ręce zarządców religią katolicką !
    Niektóre pojęcia „wiary katolickiej”
    – Katolicyzm = powszechny, ogólny, rzymska organizacja wyznaniowa
    – Ortodoksja = poprawność religijna lub polityczna, ścisłe przestrzeganie zasad wiary lub ideologii,
    – Patriarcha = ojciec biskupów
    – Episkopos = biskup
    – Prezbiter = funkcja kapłańska
    Kim są dzisiejszy Chrześcijanie; oszukani ludzie:
    – Dewot = klerykał, hipokryta, obłudnik, fałszywy nabożniś, świętoszek
    – Bigot = przesadnie religijny, bardzo gorliwie manifestujący swoją religijność
    – Dogmatyk = ścisłe przestrzeganie nauk wiary, wiara w tzw. prawdę objawioną

    Czym jest nasza „cywilizacja”
    – Podporządkowaniem się, zorganizowanemu porządkowi !!!
    A więc banda idiotów wierzy w tak zwaną demokrację !!!

    Czym jest demokracja:
    Demokracja – system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi tzw. wola większości obywateli.
    Wola większości obywateli = 75% obywateli to durnie którzy niczego nie rozumieją, poza hasłem „kasa”, kobieta do swojego ukochanego mówi: Misiu, a gdzie kasa ?! ”Misiu” pokornie wykonuje zadanie, pracując dzień i noc, w chwilach wolnych od pracy będąc non-stop w fazie alkoholowej, przecież jakoś to będzie !
    Mniejszość – ok.20% = to banda uzależnionych od tych zainicjowanych powyżej, pasożyty bez inteligencji za to z twórczą moderacją swoich postaw życiowych, polegających jedynie na naukach wbitych młotkiem w pusty mózg, z reguły banda tzw. biurokratów,
    Zdecydowana mniejszość – ok.3% = to inteligentne pasożyty, z bardzo dobrą pamięcią, dla których najważniejszą i podstawową spraw jest ich wykształcenie, częstokroć bardzo mało zależne od ich faktycznej inteligencji. Stanowione przez nich ludzkie prawo, to pogwałcenie Boskiej woli i przykazań Bożych, ale oni sądzą; my wiemy lepiej (sic!)
    Te 2% mizerne procent ciągnie cały ten „cywilizacyjny postęp” to super sprzedajne ścierwa, które zamiast spełniać Boską Wolę, wolały spieniężyć dar dany im od BOGA, zamieniły na ziemski dobrobyt i dostatek, fałszując wszelkie dane, których właścicielem jest sam szef, nasz Pan Bóg i STWÓRCA !!!
  • U Mac Gregor, zostanę za to zbanowany, więc może za Waszą uprzejmością
    Pomijając oczywiste niemieckie brednie jakoby pierwszym władcą Polski był Mieszko I który ówczesną Polskę pokropił kropidłem, (którą to wersję zna każdy na wylot ze szkolnej propagandy) należy teraz oczywiście przedstawić prawdziwych i wcześniejszych władców, o których żaden Niemiec albo żyd nigdy nie odważy się słowem wspomnieć.
    Prawdziwa historia jest dosłownie sensacyjna i w prawdziwej co się okazuje?
    Okazuje się, że ani Mieszko I nie był pierwszy ani też żadnego chrztu Polski nie dokonał. To wszystko są brednie!

    Istnieje bowiem dokument z czasów wcześniejszych od Mieszka "Żywot świętego Metodego" i w nim pisze:
    "Pogański książę wielce silny siedzący u Wiślan"

    Wielce silny a więc nie jakiś drobny leszczyk tylko władca Wiślan - władca Polski.
    Kim on był?
    Na pewno nie katolikiem, gdyż dalej pisze:
    "„... urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał”.

    Taki hardy był ówczesny władca. Otrzymał więc zwyczajową wśród kościelnej mafii propozycję nie do odrzucenia od Świętopełka - władcy Wielkiej Morawy:
    "Dobrze by było synu, abyś się dał ochrzcić dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi ... Tak się też stało”.

    Wynika stąd, że ówczesny władca państwa Wiślan został podstępnie uprowadzony i przymuszony przez Świętopełka Wielkomorawskiego do przyjęcia chrztu. I rzeczywiście władcę polskiego pod warunkiem uwolnienia, zobowiązano następnie szantażem do wprowadzenia u siebie chrześcijaństwa.
    Książę ten słowa dotrzymał i do Polski z Wielkiej Morawy powrócił już ze zgrają sępów, czyli tą mafijną "świtą duchownych", aby móc od razu przystąpić do jahwistycznych działań.
    Chrześcijaństwo wprowadzał on od roku 874 wbrew rodzimej wierze naszego ludu, pod przymusem, nie zyskując oczywiście tym samym nawet cienia uznania u poddanych.
    Kto był tym podłym władcą, który pod wpływem ordynarnego szantażu na naszą ojczyznę sprowadził tę nadjordańską dżumę o nazwie chrześcijaństwo?
    No cóż jako, że był za tę właśnie zdradę powszechnie znienawidzonym niszczycielem rodzimej tradycji i rodzimej wiary, pomników i kapliczek mu nie stawiano ale kim on był, można dowiedzieć się z treści jego przezwiska podanego oczywiście w „Kronice Polskiej” Galla Anonima. Przezwiska, gdyż jego prawdziwe imię za karę zostało już na zawsze z historii przez naszych przodków wymazane.

    POPIEL - takim pogardliwym mianem uwieczniła znienawidzonego księcia historia.
    Skąd ta nazwa?

    Pop - to nazwa duchownego w obrządku greckim
    jel - to nazwa czynności - oznacza trzymać - w tym przypadku kogoś trzymającego z popami.

    Po dziesięciu latach po zasyfieniu chrześcijaństwem Polski, korzystając z kłopotów Świętopełka z Niemcami, Popiel nieco się ogarnął i podniósł bunt w 883 roku, przeciwko podporządkowaniu jego księstwa Świętopełkowi - bo w końcu ten kretyn zarybił i zrozumiał, że to przecież TYLKO O TO chodziło z tym całym chrztem temu morawskiemu skur***lowi. Świętopełk chciał wymusić na nas chrzest oczywiście tylko po to, aby występować w roli "starszego brata" - tak samo zresztą jak za Mieszka usiłował potem uczynić cesarz Niemowów Otto.

    To nie jest bowiem jakieś "nawracanie" lub "cywilizowanie", lecz tylko brutalne wzięcie pod kontrolę - zupełnie identyczny proces jak współczesna "demokracja" nie mająca oczywiście nic wspólnego z jakąś demokracją lub cywilizowaniem, a tylko brutalnym wzięciem kolejnych krajów pod swoją pasożytniczą kontrolę.

    Po spóźnionym buncie Popiela wybuchła wojna - pierwsza religijna wojna na naszych nie znających w ogóle tego syfu wcześniej ziemiach. Książęta skrajnych ziem polskich: Selencji, Obotrytów, Pomorzan, Prusów i Sudawii, wrogo nastawieni do nowej wiary, oczywiście nie stawili się ze swoimi wojskami u boku zdradzieckiego władcy no i Popiel poniósł klęskę. Nie mając oparcia w kraju, podwinął ogon, usiadł na konika i wypieprzył na Bałkany, aż dotarł do Chorwackiej Zahlumii, zaś Świętopełek za odniesione zwycięstwo składał jakiemuś boziowi dziękczynienie w Bernie 23 czerwca 884 roku gdyż od tamtej wojny Kraków znalazł się w jego władaniu - pisze o tym dokument perski z 888 roku.
    Tak że Popiel nie jest legendarny, nie jest baśniowy, nie jest wymyślony. O Popielu, który zadżumił chrześcijaństwem Polskę wspomina również Konstantyn Porfirogeneta w swoim De administrando imperio pisząc:
    „... ród prakonsula i patrycjusza Michała, syna Wyszewica księcia Zahlumian, wyszedł od nieochrzczonych mieszkających nad Wisłą zwaną Ditcike. W Zahlumii Popiel został księciem tej krainy, a jego potomkowie Wyszewic później syn jego Michał utrzymywali łączność z papieżami w latach 914-929..."
    Książę Popiel uchodząc z ówczesnej Polski doskonale wiedział, że w Dalmacji znajdzie zrozumienie u chrześcijan - rodaków – prawosławnych Serbów/Chorwatów, gdzie też przyjęto go życzliwie i obdarzono nawet księstwem.
    A zatem to dlatego dzisiejsi Serbowie i Chorwaci, wywodzący się z Polski, zachowali swe narodowe nazwy i mają tę samą mowę, a sztuczne podziały wprowadzili im dopiero w czasie niewoli ich zaborcy – Turcy i Bułgarzy.
    Po ucieczce Popiela, na nowego władcę Polski, obrano w roku 885 opiekuna jego dzieci i wychowawcę, nazywanego od pełnionych na dworze obowiązków – piastunem, czyli PIASTEM. Piasta określano Chościskowicem czyli podległym Chościskowi (Popielowi). Nie był więc synem księcia lecz jego dworzaninem.

    O następcy Popiela – Piaście wiemy, że został wybrany na księcia Wiślan, lecz jakie imię nosił – nie podają żadne polskie źródła. Zagadkę tę jednak, można rozwiązać korzystając z kronik czeskich i niemieckich, w których znajduje się brakująca część potrzebnych informacji.

    Otóż niezwykle ważną wiadomość podaje Kosmas pisząc, że książę Bolesław (czeski) zniszczył w 936 r. gród Stodorzan Brennę należącą do Tęgomira i zamordował jego córkę a swoją matkę – księżnę Dragomirę, następnie zwrócił gród Chorwatom – Sławnikowi. Na podstawie tych danych wiemy, że księstwo Stodor niewątpliwie stanowiło część Chorwacji, a jego władcą był Sławnik noszący przydomek Ziemowit (936 rok). Potwierdzeniem tego jest fakt nazywania Polski, w omawianym okresie, na zachodzie Europy – Sławią lub Sławinią od imienia władcy – Sław, Sława, podobnie jak od imion władców nazywano Francję - Kraj Franków, Anglię - Kraj Anglów, Ruś - Kraj Russów...

    W „Żywocie pięciu braci” i „Żywocie św. Romualda” Bolesław Chrobry nazywany jest „królem Sławonii” a Cesarz Otto III pisze o wydarzeniach w Polsce: „in Slawonia”. Piast nosił więc imię – SŁAW, a jego ród i potomkowie to Sławnicy. Z rodu Sławników wywodził się na przykład święty Wojciech, który był ostatnim przedstawicielem tego polskiego książęcego rodu w Czechach.
    Po upadku Wielkiej Morawy w 904 roku książę Piast opanował Morawy i Czechy, a na ich obszarze osadził namiestnika ze swego rodu – Sławnika. Sławników tych, z rodu Piasta-Sława, osadzonych w Czechach, wymordowano doszczętnie w 955 roku. Ocalał tylko przebywający akurat w Polsce święty Wojciech i jego brat – Radzym.

    Okazja do odwetu na Wielkiej Morawie, która nasz kraj zmusiła do chrztu za czasów tego tchórzliwego nieudacznika Popiela nadarzyła się, kiedy następcą Świętopełka został Mojmir Drugi. Wówczas to Węgrzy, Polacy i Czesi się skrzyknęli i unicestwili Wielką Morawę raz na zawsze.
    A więc genealogia władców Polski (oraz ich przydomki/przezwiska) wyglądają już tak:

    Popiel - Chościsko (884) – władca Państwa Polskiego
    Piast - Sław (885 - 915) Chościskowic – znaczy podległy Chościskowi
    Ziemowit Sławnik – syn Sława (915 - 937).

    Lestko (937 - 943) – przezwisko zdrobniałe znaczy lekko, beztrosko, wesoło – Beztroski.
    Ziemomysł (943 - 960) – tytuł złożony z dwóch słów: ziemia i myśl – Troszczący się o Kraj.
    Mieszko (960 - 990) - z łaciny oznacza Silny władca.

    Tak, że brednie niemieckie o rzekomym chrzcie Polski dokonanym przez Mieszka I za błogosławieństwem jakiegoś cesarzyka Ottona są tylko nie mającymi oparcia w faktach bredniami, gdyż chrześcijaństwo w Polsce czyli Kraju Wiślan wprowadził książę Popiel, ponadto pod przymusem, co oczywiście unieważnia je z samego założenia, w roku 874, co już samo w sobie jest nielichą sensacją. To co jest jeszcze bardziej sensacyjne, to niezbity i potwierdzony wielokrotnie fakt, że chrześcijaństwo te było tak zwane grekokatolickie, czyli w obrządku wschodnim i oczywiście w mowie starosłowiańskiej. Dokonane to zostało za pośrednictwem (czytaj: podżeganiem) uczniów apostoła Słowian południowych – Metodego.

    Kolejnym dowodem, że tak właśnie z chrześcijaństwem, czyli hebrajską patologią naprawdę było są dokumenty watykańskie. Stoi tam jak wół, że liturgia w mowie słowiańskiej i obrządek greckokatolicki, znalazły pełne poparcie u papieża Hadriana Drugiego. Tak, że prawda o chrześcijaństwie jest naprawdę porażająca gdyż okazuje się, że Polska na prawie sto lat przed Mieszkiem i jakimś Ottonem już była ochrzczona. Ponadto w obrządku greckokatolickim.

    Heh, czy jakiś matołek klepiący bezmyślnie zdrowaśki do żydówki wie o tym?
    Osobiście bardzo w to wątpię gdyż oni przecież z tego właśnie słyną, że niewiele prócz klepania paciorków do żydówki udało im się pojąć tak generalnie.

    Kraj Wiślan czyli ówczesna Polska, którą za Popiela podstępnie ochrzczono, była wielkim państwem i to jest jedyny powód dla którego zdegenerowany przez żydostwo kościół chciał położyć na nim łapę.

    Żeby do reszty pogrążyć rozmodlonych katolików, niedorozwiniętych umysłowo dodam, że o obrządku wschodnim w dawnej Polsce wspomina też Gall Anonim.
    To nie wszystko, kolejnym dowodem istnienia u nas tego obrządku jest Kronika Kosmasa. Kronikarz ten wymienia w niej polskiego księcia – Sławibora i jego córkę Ludmiłę z Pszowa, którzy już na przełomie IX i X wieku byli chrześcijanami.

    Fragmenty większej całości ze strony:
    http://abelikain.blogspot.de/2015/01/prawdziwa-historia-cz-ii.html
  • @Uchoigielne 12:36:46
    5*

    DK

    PS
    Przeniosę pańskie komentarze do żydo-katolika Mac Gregor
  • Janusz Bieszk - Słowiańscy Królowie Lechii. Polska Starożytna.
    Jeśli ktoś ma wątpliwości co do naszej faktycznej, zamierzchłej historii, wystarczy parę groszy i dowie się (prawie) wszystkiego o naszych pradziadach.

    Janusz Bieszk - Słowiańscy Królowie Lechii. Polska Starożytna.

    https://ksiegarnia.bellona.pl/?c=ksiazka&bid=8116

    https://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/slowianscy-krolowie-lechii-polska-starozytna-janusz-bieszk-4740006/
  • @Rzeczpospolita 12:55:25
    Podziękował!
    A prawda Go wyzwoli!
  • Wprowadzanie chrześcijaństwa, na tereny Europy słowiańskiej
    Zbrodnicza ideologia, połączona z siłą militarną najeźdźców.

    Wielkie Królestwo/Cesarstwo Franków sąsiadujące z Królestwem/Imperium Słowian utworzył Karol Wielki i chyba widać, że dokonał czegoś naprawdę wielkiego. Natomiast jego następca, Ludwik Pobożny, niestety był rozmodlonym kretynem i z wiekiem pogrążył się w tak głębokiej i nieuleczalnej dewocji, że o niczym innym nie myślał, tylko o tym jak dogodzić pazernemu kościołowi i stąd właśnie jego przydomek „pobożny” bo z d...y się on przecież nie wziął.
    Ludwik (z francuskiego Luis) był tak mocno skretyniały, że pomimo faktu, iż koronował go na cesarza jego własny, rodzony ojciec Karol Wielki (z francuskiego Charles) on jakże wazeliniarsko przyjął zupełnie bez sensu koronę po raz drugi (!) z rąk… papieża.
    Innymi słowy po prostu, wspomniany wcześniej idiota, zamiast mając władzę, której nikt mu nigdy nawet nie podważał, zamiast zwyczajnie rządzić swoim wielkim cesarstwem, (z francuskiego Charlemagne) on, jak to religijny idiota, zajmował się tylko i wyłącznie upokarzającymi czynnościami pokutnymi, między innymi leżał jak cep krzyżem po kościołach lub klęczał i całował stopy papieża… masakra, co właśnie sprawiło, że momentalnie utracił cały prestiż oraz szacunek u poddanych, ba! nawet jego własne dzieci nie mogły po prostu patrzeć na czyny ojca – idioty, co bezpośrednio doprowadziło do konfliktów w rodzinie no i… rozpadu cesarstwa (Charlemagne). I ten właśnie rozpad okazał się nad wyraz trwały i to on konkretnie doprowadził do istniejącego aż po dzień dzisiejszy podziału na Francję i… Niemcy.
    Tak więc Niemca stworzył nawiedzony idiota a formalnie stało się to dokładnie w roku 843 na mocy tak zwanego traktatu w Verdun.

    Jednakże nawet Karol Wielki nie zawsze aż tyle zdobył, bo są dane, że nasi ludzie byli nawet w okolicach dzisiejszego… Hamburga i to Słowianie właśnie… założyli te miasto! Karol je tylko w pewnym momencie chwilowo zdobył w maksimum swojej ekspansji, kiedy ścierały się w konfliktach przygranicznych nasze i jego imperia.
    Wkrótce po tym boleśnie śmiesznym „narodzeniu” Niemca nastąpił w Europie Zachodniej niezły chaos a tytuł „cesarz” utracił dzięki kretynowi Ludwikowi na zawsze prestiż oraz znaczenie. Szybko przestano go zatem używać.
    W roku 911 zmarł ostatni potomek Karola w „Niemczech”, a w 987 we Francji, gdzie w 987 tron przechwycił „hrabia” Paryża niejaki Hugo.

    „Niemców” czyli tą wielojęzyczną dzicz obcych sobie plemion i nie znającą nawet wspólnej mowy oraz żyjącą w luźnych i zupełnie nie zorganizowanych stadach, zaopatrzono odgórnie w kompletnie niezrozumiały język i zaczęto szkolić na… tępych i posłusznych chłopców do bicia. I od tamtej też pory tak zwany Niemiec jest używany do brudnej roboty przez kliki z Rzymu/Watykanu. Francuska nazwa Niemca – Allemagne – jest najbliższą prawdy nazwą, pomijając oczywiście te najtrafniejsze – słowiańskie określenie naszego… nieszczęśliwego Niemowy. Nazwa ta pochodzi od żyjącego w górach dzisiejszej Szwajcarii i Tyrolu niewielkiego plemienia Alemanów (Szwabów), których góralski bełkot, posłużył do stworzenia temu bękartowi Luisa Dewoty „języka” – tak zwanego języka niemieckiego, który de facto nie powinien się nazywać niemiecki tylko alemański lub… szwabski, jak kto woli.
    Nieciekawa i brzydka jest historia Niemowy.

    Oczywiście przez „ojców kościoła” – wspomniane kliki z Rzymu/Watykanu – starych dobrych żydów, którzy po likwidacji przez Słowian wspomnianego „królestwa” chazarów, przejęli władzę w Rzymie z myślą o wzięciu nowo powstałego „państwa” niemieckiego na króciutką smycz i użycia go do… zemsty na Słowianach.

    Święty Cesarz Rzymski (łac. Sancti Imperator Romanus, niem. Heiliger Römischer Kaiser) – termin używany przez historyków na określenie średniowiecznego władcy, który otrzymał tytuł cesarza rzymskiego od papieża. W historiografii używane jest również określenie cesarz rzymski narodu niemieckiego odnoszące się do tych władców królestwa niemieckiego, którzy mieli prawo do używania tytułu cesarza rzymskiego.
    I dzieje się tak już od tysiąca lat, czyli od powstania Niemca dokładnie to właśnie… odwet na Słowianach. Szczucie na nas wyszczekanego Niemca nie ma wręcz końca. Jak Niemiec w imieniu żyda nas nie napada to nas… oszwabia. Jak nas nie oszwabia to nas… rujnuje gospodarczo. Jak nas nie rujnuje to germanizuje lub napada – i tak w kółko. I to jest główny powód dlaczego i w jakim celu wymyślono Niemca.
    A zrobili to już nieistniejący chazarzy – dzisiaj występujący pod nazwą żydzi.
    To onii przecież napisali Talmud i Torę, to oni stworzyli tą jahwistyczną patologię, to oni oczywiście, ten heretycki odłam judaizmu narzucili potem Niemcowi, aby ten z kolei ogniem i mieczem narzucił go, w ich interesie, całej reszcie. I to oni sterują od tamtej pory tępym, nieświadomym, prymitywnym Niemcem ku swojej własnej perfidnej korzyści, której cel jest od samego początku tylko jeden – wymordować i zniewolić jak najwięcej Słowian, którzy ich w przeszłości rozgromili.

    W najnowszych dziejach na przykład przy pomocy pół żyda Hitlera, żydzi użyli nieświadomego Niemca do stworzenia… Izraela a z nieszczęśliwego Niemowy już po raz któryś uczynili tępe, wykorzystane naiwnie ofiary, płacące Chazarom nieskończone alimenty. Natomiast napady i mordowanie Słowian to jest… DOSŁOWNIE CAŁA, CALUTKA i BARDZO KRÓCIUTKA HISTORIA NIEMCA!
    On przecież nigdy nic innego nie robił! I dlatego właśnie cała polska władza obecnie, jest wręcz zasypana obcymi agentami, których pochodzenie co przecież doskonale widać, po ich prawdziwych nazwiskach, jest żydowsko-niemieckie.
    A w tych wyjątkowych nielicznych momentach, kiedy miłosierny Niemiec nie chciał nas akurat wymordować był łaskaw próbować nas… wymazać z mapy, zgermanizować lub przynajmniej oszwabić. I co jest niezwykle ważne, zawsze z błogosławieństwem Rzymu. Każdy jeden papież, bez żadnego absolutnie wyjątku, był i to oficjalnie… za rozbiorami Polski – warto to wiedzieć!
    Tak więc nie miejmy złudzeń co do natury Niemca, bo tysiąc lat żydowskiej tresury zrobiło już dawno swoje i nieszczęśliwy Niemowa jest już od dawna ułożony i posłuszny jak… owczarek niemiecki. I odkąd tylko Niemiec został wymyślony nic innego prócz mordów i oszwabiania nam nie robi – i to jest NIEPODWAŻALNY, po prostu fakt historyczny.
    Nigdy zatem nie wolno zaufać Niemcowi, bo od samego POCZĄTKU on jest krótko trzymany na żydowskiej smyczy!
    Dla Niemca nasza historia jest niewygodna, bo nasze Państwo to 3800 lat i to jest bardzo długa opowieść!

    Nasza historia jest tak chwalebna i tak długa jak żadnego innego kraju na świecie, no może poza Chinami, i dlatego jest ona z premedytacją przez Niemca wyniszczana odkąd tylko został przez żydów… poroniony. Niemiec już prawie od 300 lat stara się przejąć nasz system edukacji oraz informacji i naszą historię prawdziwą zepchnąć w oficjalnych podręcznikach w krainę baśni albo legend. No ale sorry szwaby, bo nazwy Kraków, Wandaluzja lub Lechistan nie są legendarne, legendarne jest jedynie skretynienie waszego prawdziwego francuskiego tatusia
    – monsieur Luisa Dewoty.
    I do przyszłych legend niewątpliwie wejdą barwne słowiańskie opowieści jak on całował śmierdzące nóżki papieża, a wy, przez tysiąc lat, owłosione dupy „izraelitów” z jaskiń Kaukazu.

    W tym rozpadzie imperium Franków, nacja Niemiecka stanowiła zdecydowaną większość, zarówno pod względem demograficznym, terytorialnym oraz militarnym. W tym właśnie chaosie pojawił się pogląd polityczno-filozoficzny mający zapewnić mu supremacje co w praktyce oznaczało wybranie ze swojego grona „cesarza” najważniejszego władcy świeckiego panującego nad wszystkimi chrześcijanami. Pogląd ten był akceptowany nie tylko przez szerokie grono ówczesnych możnowładców ale i kler. Dla tych ludzi wywodzących się nie do końca z cywilizowanych społeczeństw germańskich, już poprzednia władza świecka była ważniejsza niż duchowa władza papieża. Biskupa na dany teren powoływał papież lecz od czasów Karola Wielkiego w praktyce był nim kandydat przez niego zaproponowany.
    Także wybór hierarchy był uzależniony całkowicie od władcy danego terytorium. Tak więc po śmierci Karola kler na terenach germańskich (słowiańsko-celtycko-nordyckich) składał się praktycznie z osób najbliższych władcy. Czasy te były niespokojne elity germańskie dążyły do uniwersalistycznego cesarstwa centralizującego całe chrześcijaństwo. Cesarstwo Karola rozpadło się właściwie na trzy państwa Niemcy, Francję i Italię (żadnych Niemiec wtedy nie było!). W X wieku „Niemcy” całą swoja strukturę państwową opierali na strukturze kościelnej. Oznaczało to w praktyce że poszczególnymi terytoriami władali biskupi a nadgranicznymi duchowni najbardziej zaprawieni w potyczkach militarnych. W tych czasach powszechnej anarchii taka polityka „niemieckich możnowładców” miała aprobatę całego społeczeństwa.

    Pograniczne starcia ze Słowianami były udręka niemieckiej ludności dlatego też wraz z biskupem i proboszczem na takie terytorium wkraczali zawodowi wojskowi chroniąc ją przed napadami sąsiadów. Należy tutaj dodać, że w ówczesnych Niemczech biskupami zostawali możnowładcy mający za sobą owocną karierę wojskowa. W Bawarii jak wynika z tamtejszego spisu kościelnego z IX wieku wszyscy rycerze wystawiający na wyprawę wojenną więcej niż jednego konia byli duchownymi. Były oczywiście tez swoiste przetargi na stolec biskupi kiedy władca nie miał swojego kandydata na ten stołek. Kandydata wybierano na zasadzie wygrywa ten kto na wyprawę wystawił więcej zbrojnych. Oczywiście poziom intelektualny takich kandydatów był porażająco niski.
    Dopiero ok. 860-865 roku papież Hadrian II nakazał aby ci „niemieccy” biskupi wyuczyli się na pamięć pacierza i liturgii mszy świętej. Osób umiejących pisać i czytać w tym gronie praktycznie nie było (tacy pojawili się dopiero w X wieku i to bardzo nielicznej ilości). Dopiero na przełomie XII-XIII wieku zaczęła obowiązywać zasada, że biskupem może zostać tylko piśmienna osoba. Słowianie przed kapłanami ubranymi w purpury i obwieszonymi dewocjonaliami żywili wyraźny lęk i unikali ich jak mogli. Ten fakt był wykorzystywany w wyprawach wojennych na Słowian gdzie znaczna część wojskowych była obwieszona słowiańskimi dewocjonaliami. „Biskupi niemieccy” w pełni posługiwali się kanonem bizantyjskim w postępowaniu ze Słowianami czyli zasada ze Słowianie nie są w stanie zrozumieć założeń wiary chrześcijańskiej wobec czego należy ich fizycznie zniszczyć w celu przejęcia ich ziemi dla własnych poddanych.

    Akcja eksterminacji Słowian przebiegała dwuetapowo.
    Najpierw na ich terytorium kierowano misjonarzy aby przeciągnąć na stronę chrześcijańską słowiańskich władców. Wielka role w tej misji odgrywały mariaże. Słowiańskim władcom celowo podsyłano księżniczki germańskie, aby dzięki temu uzyskać silny przyczółek na tamtejszych dworach. Jeszcze za czasów imperium Karola Wielkiego pojawiły się specjalne „szkoły zakonne” w których szkolono dziewczęta do wykonywania tego typu zadań u pogan. Dopiero niedawno otwarte archiwa Watykanu pokazują nam jak wielka wagę przywiązywał do niej kościelny episkopat i jak wielkie łożono na to sumy.
    „Szkoły zakonne” były wręcz „modelowymi zakładami indoktrynacji propagandowej” w których szkolono starannie wyselekcjonowany „materiał kobiecy”. Uczono tam nie tylko wiary stosując iście drakońskie metody powodując, że szkolenia nie wytrzymywało ok. 50% adeptek kończąc w ten sposób swój żywot. Szkołę taką opuszczały tyko kobiety po całkowitym „praniu mózgu” które w istocie były już automatami bez reszty oddanymi narzuconej im ideologii.
    Słowiańskim władcom zawsze chodziło o poślubienie nie pierwszej z brzegu Niemki, lecz ściśle określonej księżniczki. – małżeństwa były też swego rodzaju aktem politycznym.
    Małżeństwa w tym okresie były koligacone tak, że słowiański książę nie widział swojej przyszłej żony. Archiwa Watykanu udowadniają podejrzewany już przed wiekami przez Słowian fakt, że wiele podsyłanych im „księżniczek” takowymi nie były, lecz dawano im najbardziej „zdolne w fachu szpiegowskim”. Z archiwów Watykańskich także wiemy ze w szkołach tych oprócz zasad wiary uczono szyfrowania korespondencji , metod wywiadu agenturalnego, a także trucicielstwa i skrytobójczych mordów. Jak twierdza niektórzy badacze szkoły te przetrwały nawet do dziś.
    Kobiety w destrukcji narodu słowiańskiego odgrywały ogromną rolę (i tak jest do dzisiaj) ponieważ to one przygotowywały grunt do akcji misyjnej której ukoronowaniem miło być przyjęcie przez daną społeczność słowiańską chrześcijaństwa. Po takiej udanej misji od razu na danym terytorium pojawiała się siatka administracji kościelnej, której zawsze należało się 10% dochodów. Już za czasów Karola Wielkiego wypracowano wzorzec pobierania dziesięciny.
    Przelicznik dziesięciny tak był skonstruowany, że Słowianin płacący podatek w rzeczywistości musiał oddać 10 razy więcej! Zachowane kroniki z Połabia pochodzące z IX wieku niedwuznacznie wskazują, że Słowianin poddany takiej taksacji, oddawszy nawet cały swój majątek, często był jeszcze zadłużony za co groziło mu niewolnictwo (a jak się to nazywa dzisiaj?).
    Jak opisują księgi kościelne do X wieku takie akcje chrystianizacyjne dawały niewielki rezultat. Słowianie częściowo je przejrzeli a ponadto byli zbyt silni militarnie na siłową ekspansję "Świetego Cesarstwa Rzymskiego".
    Marchie posuwały się w głąb ziem słowiańskich bardzo wolno. Do takiego chrześcijaństwa w wydaniu niemieckim Słowianie byli wrogo nastawieni – choć zapewne nie zdawali sobie sprawy jak perfidną i zakrojona na ogromną skalę akcję skierowano przeciwko nim.

    Ku rozwadze wszystkich psychokatoli, leżących nabożnie, jak te te durne cepy, przed śmierdzącymi stópkami swoich bogów w sutannach!!!
  • @Rzeczpospolita 12:55:25
    Ależ Drogi Rodaku! Gdzież teraz Twoja dewiza pt. "anonimy do śmietnika"?

    Pozdrawiam i zapewniam o modlitwie za nawrócenie mojego potencjalnego oprawcy i nadzorcy "wszech-słowiańskich obozów pracy" dla wspakulturowców ;)
  • @sosenkowski 16:48:55
    Ależ ja właśnie jestem nowo-nawrócony - pozbyłem się zatęchłych klimatów nadjordańskiej dżumy.
    A modlitwę proszę odmawiać w intencji własnego nawrócenia.
  • @Rzeczpospolita 20:42:48
    Zatem uchoigielne jest znane Rzeczpospolitemu?

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031