Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
546 postów 3866 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

WPS na konferencji w Sejmie IIIRP 29.01.2018

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

pod czujnym, cenzorskim, nadzorem reprezentanta żydo-reżimu IIIRP, posła Sachajko (kandydował z listy Kukiz’15)

 

 

Polskie łańcuchy wartości dodanej” wyzwaniem dla naszej gospodarki i suwerenności

– sprawozdanie z konferencji –

      29 stycznia br. odbyła się w Sejmie ciekawa konferencja nt. „Związki gospodarcze o struk­turze sieciowej i integracji produktowej działające na bazie wielostronnych umów wspólnie kontro­lowanych”. Organizatorami byli Klub Kukiz’15oraz Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych. W konferencji oprócz dużej reprezentacji przedsiębiorców i ich związków brali udział posłowie i przedstawiciele rządu.

 

Konferencji przewodniczył poseł Jarosław Sachajko – no, właśnie przewodniczył, czy w imieniu żydo-reżimu IIIRP pełnił funkcję cenzora ?

     

Organizatorzy postawili śmiałą tezę, że pomimo 28 lat transformacji ustrojowej w Polce nie wy­kształciły się struktury gospodarcze właściwe dla współczesnej, konkurencyjnej i innowacyjnej gospodar­ki rynkowej.

      We wszystkich działaniach wymagających zgromadzenia większych środków dominują spółki pra­wa handlowego, które są organizacjami o strukturze hierarchicznej i integracji kapitało­wej. Organizato­rzy dowodzili, że nie są to konstrukcje biznesowe, które potrafiłyby „reagować na potrzeby rynku całym swym organizmem a nie tylko przy pomocy swych wyspecjalizowanych służ”. Te słowa byłego włoskiego ministra gospodarki prof. Bruno Lamborghiniego były kanwą poszukiwań organizacji gospodarczych „strukturalnie innowacyjnych”.

      Organizatorzy przeciwstawili spółkom czyli organizacjom gospodarczym o strukturze hierarchicz­nej i integracji kapitałowej związki gospodarcze o strukturze sieciowej i integracji produktow­ej dowo­dząc, że takie właśnie organizacje stoją za sukcesem gospodarek Dalekiego Wchodu.

Konferencja składała się z części dydaktycznej oraz dyskusji.

W części dydaktycznej wystąpili:

Jan Sposób z Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych, który mówił między innymi o tym że:

  • Wyroby produkowane z wykorzystaniem koncepcji łańcuchów dostaw muszą być złej jakości, dro­gie i niekonkurencyjne. Uzasadniał to tym, że w takim „łańcuchu” nie ma możliwości, aby wyłą­czyć mechanizm „pompowania ceny” a czasem takie „pompowanie” jest wbudowane w system i nie da się go obejść. Nie ma też możliwości zastosowania totalnej kontroli jakości i troski o asorty­ment. Dla ilustracji został podany przykład „pompowania ceny” kosztami finansowymi.

  • Polskie otoczenie biznesowe (głównie prawo) nie sprzyja powstawaniu silnych więzi emocjonal­nych wo­kół osi produktowych, a możliwość powstania takich więzi jest warunkiem koniecznym podejmo­wania inicjatyw gospodarczych polegających na robieniu czegoś wspólnie. Wskazał, że drogą do poprawy tego stanu rzeczy są „umowy wspólnego działa­nia” zdefiniowane prawnie w „Międzyna­rodowym Standardzie Sprawozdawczości finanso­wej nr 11 – wspólne ustalenia umow­ne. Są to umowy podobne do umów konsorcjalnych jed­nak różniące się tym, że każdy ma prawo do „udzia­łów ze sprzedaży” proporcjonalne do po­niesionych kosztów. Koszty te muszą być przed wszystki­mi wspólnikami ujawnione i udo­kumentowane. W ten sposób zostaje wyłączony mecha­nizm „pompowania ceny” egoizmem wspólników, o jakość i asortyment dbają wszyscy oraz rady­kalnie zmniejszają się potrzeby pożyczkowe.

  • Drugim wynalazkiem, który radykalnie poprawia więzi emocjonalne jest zastosowanie odwróconeg­o łańcucha płatności. Zmusza to wszystkich uczestników wspólnych ustaleń umow­nych do walki o ostateczny sukces rynkowy produktu. Znika problem określany przez ameryka­nów jako „przerzucanie problemów marketingowych przez ścianę”. Rodzą się silne więzi o cha­rakterze nieformalnym, które są wartością samą w sobie.

 

Józef Ka­myckiz Konfederacji na Rzecz Reform Ustrojowych mówił o niezbędnych czynnościach for­malnych, których potrzebują wielostronne umowy wspólnie kontrolowane.

Wskazał między in­nymi na na­stępujące aspekty:

  • Związki gospodarcze o strukturze sieciowej nie tworzą nowego bytu prawnego zatem nie muszą tworzyć wspólnego kapitału i organów nimi zarządzających. Nie muszą być zatem nigdzie reje­strowane. Do swego działania wykorzystują zdolności prawne zrzeszonych pod­miotów. Któryś ze wspólników musi przyjąć na siebie obowiązki koordynatora przedsię­wzięcia, inny – wytwórcy końcowego, a jeszcze inny podmiotu sprzedająco-rozrachunko­wego. Zakresy obowiązków i odpo­wiedzialności wspólnicy muszą ustalić w „umowie wspólnego działania”.

  • Sieciowanie na poziomie warsztatów musi być poprzedzone sieciowaniem na poziomie sys­temów finansowo księgowych. Wspólnicy umów wspólnego działania muszą uzupełnić swoje ewidencje księgowe o konta i analityki umożliwiające ewidencję kosztów i sprzedaży wspólnych ustaleń umownych. Szczegółowo reguluje to Międzynarodowy Standard Spra­wozdawczości Finansowej nr.11 – wspólne ustalenia umowne.

  • Umowy wspólnych działań o tyle różnią się od umów spisanych w konwencji tajemnicy handlo­wej, że muszą zawierać kalkulację kosztów w układzie podmiotowym (ponoszonych przez po­szczególnych wspólników) dla udokumentowania podstawy do udziału cenowego we wspólnym działaniu. Umowy takie są umowami wewnętrznymi i nie muszą być nigdzie rejestrowane.

  • Jeśli przedsiębiorcy chcą w tej formie działać w sposób ciągły i zorganizowany zalecanym jest spi­sanie ramowej umowy konglomeratu. Umowa taka ma charakter organizacyjny i dy­daktyczny. Warto w niej zawrzeć wytyczne do sieciowania systemów finansowo księgo­wych oraz ogólne za­sady powoływania, prowadzenia i rozliczania wspólnych działań.

  • Wspomniał, że rozważenia wymaga kwestia uregulowania odpowiedzialności za szkody produkto­we pomiędzy sieciami a odbiorcami zewnętrznymi. Postuluje się, że należałoby ob­serwować czy przedsiębiorcy sobie z tym poradzą na etapie umów wspólnego działania, tak jak dotychczas radzą sobie z tym problemem w przypadku umów konsorcjalnych. Później reagować.

  • Na koniec wspomniał, że koncepcja jest stara jak świat, bo istniała już w powszechnej usta­wie handlowej zaboru austro-węgierskiego z 1862 roku pod nazwą „Stowarzyszenia do poszczególn­ych czynności handlowych na wspólny rachunek” .

 

dr. Marcin Halicki z Uniwersytetu Rzeszowskiego szczegółowo zapoznał uczestników z najważ­niejszymi aspektami Międzynarodowego Standardu Sprawozdawczości Finansowej nr 11 – wspól­ne ustalenia umowne oraz przedstawił tok księgowań „sprzedaży udziałów w produktach wspól­nych działań”

      Nadmien­ił, że na „szybki start” wystarczyłoby dopuścić do użycia stosowny dokument do ewidencjono­wania sprzedaży udziałów wspólnych działań. Według naszej wiedzy takim dokumen­tem mogłaby być faktura VAT w wersji „samofakturowanie”. Przeznaczona jest ona właśnie do re­alizowania „odwróconego łańcucha płatności”. Po sprzedaży, podmiot sprzedający (sklep, sieć han­dlowa) zwracałaby wspólnikom ich udziały udokumentowane w umowie wspólnego działania. Ta­kie rozwiązanie jest eleganckie, równo­miernie rozkłada ryzyko biznesowe, prawidłowo kształtuje emocje i jest elastyczne rynkowo.

W dyskusji wystąpili z referatami:

dr. Dariusz Grabowski wskazał na potężny kapitał integracyjny jaki tkwi w naszym społeczeństwie na przykładzie Klastra Polska Natura i jak bardzo są oczekiwane eleganckie rozwiązania prawne. Podał myśl, czy właśnie, wielostronne umowy wspólnie kontrolowane pomiędzy rolnikami, prze­twórcami i handlem nie powinny być podstawą ustroju rolnego. Polscy rolnicy wciśnięci są pomiędzy dwie korporacje: korporacje dostawców środków produkcji i korporacje przetwórczo-handlowe. Ich los jest nie do pozazdroszczenia. Coś z tym trzeba zrobić, bo wieś taka jaką ją znamy – umrze. Wie­lostronne umowy wspólnie kontrolowa­ne powinny wprowadzić ład taki jak kiedyś wprowadziły umowy kontraktacyjne. Jednak ich walorem jest to, że są bardziej elastyczne i lepiej dostosowane do gospodarki rynkowej.

      Mocno wybrzmiała teza, że bez integracji polskich przedsiębiorców, powodzenie innych reform jest bardzo problematyczne.

 

dr inż. Jan Parczewski z Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa mówił o inkubacji polskich łańcu­chów wartości dodanej jako podstawowym elemencie polskiej reidustrializacji. Zaprezentowana „krzywa uśmiechu” pokazała te obszary, w których się zarabia i które są piętą achillesową polskiej gospodarki

      Bardzo ciekawa była dyskusja jaka w tej kwestii rozwinęła się między prelegentem a przedstawi­cielką Mi­nisterstwa Technologii i Innowacji dyr. Beatą Lubos. Z późniejszych deklaracji wynika, że mamy tam sprzymierzeńców. Oby tylko nie skończyło się na obiecankach.

      Prawdziwe emocje rozpoczęły się w dyskusji na temat: dlaczego brakuje woli politycznej, aby w Polsce rozwinęła się ta koncepcja biznesowa?

Organizatorzy konferencji argumentowali ten brak woli następującymi działaniami w tej kadencji Sejmu nie licząc poprzednich:

  • Wystąpieniem Kancelarii Prezydenta RP.

  • Interpelacją poselską posła Jarosława Sachajko.

  • Wystąpieniem przedstawicieli Doliny Lotniczej.

  • Interpelacją poseł Agnieszki Ścigaj.

  • Spotkaniem grupy przedsiębiorców z Jadwigą Emilewicz, Podsekretarz Stanu w Minister­stwie Rozwoju.

  • Wystąpieniem przedstawiciela konfederacji na Kongresie 590,

Wszystkie one nie wzbudziły najmniejszego zainteresowania rządu, który miast szukać sposobu aby wzmocnić, szukał powodów, aby tę oddolną inicjatywę utrupić. Dyskutanci zdiagnozowali potężne siły nacisku, dla których polskie łańcuchy wartości dodanej byłyby czymś najgorszym co mogłoby ich spotkać na polskiej ziemi. Wyliczam:

  • Banki – organizacja produkcji w wielostronnych umowach wspólnie kontrolowanych rady­kalnie obniża potrzeby pożyczkowe polskiej gospodarki przez to, że kolejne ogniwa procesu „życia pro­duktu” nie muszą wykupywać kosztów ogniw poprzednich.

  • Pośrednicy w rolnictwie, których ten system eliminuje, a którzy są bazą materialną i kadro­wą Pol­skiego Stronnictwa Ludowego.

  • Handlowcy – gdyż ten system pozbawia ich przywileju dyktowania ceny i marży.

  • Zachodnie korporacje – gdyż pozbawia ich masy zatomizowanych wytwórców godzących się pra­cować za każdą cenę, aby tylko nie odpaść od cycka sterowanych z zagranicy łańcu­chów dostaw.

My zrobiliśmy swoje, bo wojnę – jeśli jest ona sprawiedliwa – trzeba toczyć.

Koniec Konferencji może napawać optymizmem.

Na zgłoszony przez przedstawiciela Konfederacji p. Jarosława Utratę postulat zbliżenie stanowisk i otwar­cie strony rządowej na wspólne wypracowanie postulowanego modelu , przedstawiciel strony rządowej, Pani Beata Lubos zadeklarowała:

  • wsparcie swojego resortu w dialogu z ministerstwem finansów w kwestii dotyczącej zmiany roz­porządzenia fakturowego

  • zaproszenie przedstawicieli Konfederacji na posiedzenie rządowego zespołu ds. polityki klastro­wej

Z kolei Pan Poseł Sachajko zadeklarował zapoznanie i rozpoczęcie szerszej dyskusji na temat przedmioto­wej koncepcji biznesowej, wśród szerszego grona parlamentarzystów.

Napisał: mgr inż. Józef Kamycki

Tekst został uzgodniony z przedstawicielami uczestników spotkania (wyróżnienie kolorem i wytłuszczenie moje - PZ - )

 _______________________

 

A teraz wrażenia bezpośredniego uczestnika oraz ” dowód w sprawie „

Szanowny p. Józefie,

przedstawione wyżej „sprawozdanie” dowodzi, że niestety poruszacie się (myślę o KOREUSie) w ramach ( i jak widać z treści sprawozdania – posłusznie) poprawności politycznej.

W sprawozdaniu dosyć enigmatycznie opisuje pan krytyczne głosy jakie padły w dyskusji, a również nie ma w pańskim sprawozdaniu nawet wzmianki o tak skandalicznym zachowaniu posła J.Sachajki jak wyłączanie mikrofonu dyskutantowi, który oficjalnie był uczestnikiem konferencji, a więc winien posiadać nieskrępowaną merytorycznie możliwość dyskusji (ale wyborcę, który od lat obserwuje złe praktyki dyskusji parlamentarnej, to nie dziwi – PZ ).

Dlatego w przeciwieństwie do pana, konferencja nie napawa mnie optymizmem. Nie patrzę z żadną nadzieją na dalszy bieg dyskusji, nie mówiąc już o pozytywnych decyzjach rządu w kwestii tak potrzebnej ” integracji produktowej” polskiej gospodarki, co – od razu precyzując – ma oznaczać integrację podmiotów gospodarczych z polskim, rodzimym kapitałem i absorbujących przede wszystkim dorobek polskiej sfery B+R oraz finalizujących swój produkcyjny efekt za pośrednictwem polskiego handlu, a nie żydowskich pośredników i żydowskich sieci handlowych zlokalizowanych w Polsce.

O sferze obsługi owej integracji produktowej przez polski suwerenny pieniądz nie chcę w ogóle wspominać, gdyż przewidując przebieg konferencji na temat pieniądza ( gdyby miała się ona znowu odbyć pod cenzorskim nadzorem tzw. posłów na Sejm RP ), to będzie owa konferencja kontynuować tradycję przemawiania dziada do obrazu, albo przybrać musi ona postać „liberalnego” kazania a’la Morawiecki… w innym zaś wypadku postać sejmu niemego.

 

dr Paweł Ziemiński  - 
( któremu ” antysystemowy” poseł J.Sachajko dwukrotnie wyłączył mikrofon w trakcie rzekomej nieskrępowanej, merytorycznej dyskusji

 

Jako ilustrację wyrażonej wyżej opinii załączam link do rejestracji audio mojego wystąpienia na omawianej tu konferencji. Dodam jedynie, że w drugim z fragmentów niesłyszalna końcówka mojej wypowiedzi brzmiała mniej więcej tak:” panie pośle, wyłączając mikrofon prezentuje pan ten rodzaj arogancji wobec wyborców, jaki jest niemal powszechną cechą posłów na Sejm RP tej i poprzednich kadencji bez względu na opcję polityczną”.

 

https://www.youtube.com/watch?time_continue=3&v=mG5brzmyhdo

Paweł Ziemiński w sejmie IIIRP, 29.01.2018 - konferencja nt. integracji produktowej cz 1. i cz.2

https://www.youtube.com/watch?v=kyrrW7RTRUg

KOMENTARZE

  • @
    //dr. Dariusz Grabowski wskazał na potężny kapitał integracyjny jaki tkwi w naszym społeczeństwie na przykładzie Klastra Polska Natura//

    Niemcy się w tym specjalizują...

    http://www.clusterplattform.de/CLUSTER/Navigation/EN/Home/home.html
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Klaster_(ekonomia_i_zarz%C4%85dzanie)
  • Szanowny Panie Dariuszu
    Dziękuję za sprawozdanie przyozdobione fotografiami. To widomy dowód na to że ta konferencja się odbyła.
    Drugim razem jak będę organizował coś podobnego to pójdę do Was po poradę w temacie czym się r4óżni polityczna zadyma od lobbingu obywatelskiego. Jako wyżsi naukową rangą - mam nadzieję - takich wskazówek mi udzielicie.

    Pozdrawiam i bez urazy.
  • Co Pan proponuje w zamian?
    Siedzenie z założonymi rękami i czekanie, aż system polityczny sam się rozleci?

    Jak to mówią, jest wiele sposobów na to, żeby obedrzeć kota ze skóry. Z pewnością nawoływanie do zmiany systemu politycznego podczas konferencji sejmowej, z inicjatywy obywatelskiej, dotyczącej postulatów konkretnych rozwiązań gospodarczych, nie jest jednym z nich.

    To niepoważne i wręcz szkodliwe. Jesteśmy uzależnieni od tych rządów (okupacyjnych), ale należy pamiętać, że żaden rząd nie jest monolitem i szukać szczelin, a nie traktować ich z góry. Zasiadanie do rozmów z przeciwnikiem nie ma sensu, jeśli z góry się daje przeciwnikowi odczuć pogardę, bo to jest najlepszy sposób na to, aby na 100% niczego nie wskórać.
  • @Lotna 18:01:09
    Doceniam intelektualny wkład pracy członków konferencji – strony społecznej. Należy jednak realnie oceniać polityczną sytuację Polski oraz możliwości Polaków – to generalna uwaga.

    Nawet z zaborcami można było się jakoś układać – ze słowiańską Rosją z racji, że nie była genetycznym naszym wrogiem (mieliśmy przecież posłów w Dumie, a wzrost represyjności następował po antyrosyjskich powstaniach), z Austrowęgrami, ponieważ były państwem liberalnym (tu także mieliśmy polskich posłów), a nawet z Niemcami (Prusy) z racji ich praworządności.

    Dzisiaj, gdy prawo jest interpretacyjnym bezprawiem, gdy okupant – żydowski reżim – jest naszym genetycznym wrogiem nie istnieje możliwość jakiegokolwiek porozumienia. Ten reżim (reżim żydowski realizujący wytyczne światowej żydowskiej finansjery świata anglosaskiego) może ustąpić jedynie przed siłą fizyczną lub polityczną. Nie negocjuje się z bandytami nie dlatego, że to dyshonor, ale dlatego, że doświadczenie uczy, iż negocjacje nie dają najmniejszych efektów, ponieważ oni nie tylko nie respektują prawa, które sami ustanawiają, ale ich cele są z zasady sprzeczne z naszymi.
    Czas pozbyć się już wszelkich złudzeń, także co do politycznych wyborów realizowanych przez żydowski reżim.

    Ta sejmowa konferencja miała jedynie na celu skanalizowanie zaangażowania Polaków, skupienie ich uwagi na kwestiach, których nikt z władz reżimu nie ma zamiaru realizować, bo przecież chodzi o zniszczenie Polski i jej narodu, a nie o ich rozwój.

    Jedyną realną możliwością zmiany systemu jest oddolne narodowe samoorganizowanie się w celu przeprowadzenia narodowych wyborów politycznych władz państwa – to jest nawet zagwarantowane przez konstytucję IIIŻydo-RP (art. 4). Żeby ta możliwość mogła zaistnieć niezbędny jest wzrost politycznej świadomości narodu – w tym właśnie tkwi nasz problem, ponieważ zlikwidowano nam komunikację społeczną, a spauperyzowany naród nie jest w stanie zbudować własnych mediów.
  • @Rzeczpospolita 19:45:20
    Panie Pawle.
    Oceniam to bardzo realnie.
    Ten system jakoś tam się rozleci i będziecie tworzyć rząd. Będzie to mniej więcej tak wyglądało:
    1. Kto bierze szkolnictwo? - szkolnictwo to przecież żydzi, oni się na tym znają, dajmy im to.
    2. Kto bierze sądy? - sądy to przecież żydzi, dajmy im to, oni się na tym znają,
    3. Kto bierze banki? - banki to przecież żydzi, oni się na tym znają, dajmy i to.
    4. Kto bierze gospodarkę? - gospodarka to przecież żydzi, oni się na tym znają, dajmy im to.
    Zaśpiewacie rotę, zmówicie paciorek i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku pójdziecie się schlać.

    My tworzymy kadry...
  • @Rzeczpospolita 20:20:37
    No to niech Pan samoorganizuje Polaków oddolnie i wychodzi na barykady, a Pan Kamycki niech robi swoje, szuka tych szczelin w monolicie systemu i najlepiej, żebyście sobie wzajemnie nie przeszkadzali.

    Chciałam zauważyć, że Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych jest również organizacją oddolną, tyle że postawiła sobie za cel reformy ekonomiczne/ finansowe, a nie przede wszystkim i wyłącznie obalenie systemu politycznego. A przecież te sprawy są powiązane.

    Nawiasem mówiąc, jeśliby ten system został obalony, to co dalej, jeśli nie będzie tego typu organizacji jak Konfederacja, gotowych pomysłów i projektów i ludzi, którzy są w tej dziedzinie specjalistami, czy po prostu się na tym znają? Po wystąpieniu pana Ziemińskiego bardzo wątpię, aby był w stanie coś konstruktywnego zaproponować w miejsce dzisiejszego bałaganu ekonomicznego, a takich wymachujących sztandarami wolności jest w bród, daleko ich szukać nie trzeba.
  • @Lotna 20:44:54
    ...ludzi, którzy są w tej dziedzinie specjalistami, czy po prostu się na tym znają?..
    Wierzysz, że to są specjaliści.
    Od czego?
    Na czym się znają?
  • @nikander 20:28:03
    Panie Józefie, wybaczy pan, ale to co pan wyżej napisał, to efektowne pustosłowie.
    Po jaką cholerę robi pan takie konferencje w Sejmie, sprzedając swój dorobek intelektualny i jeszcze próbując namówić do tego kurewstwa innych?
    Przecież tacy " antysystemowi posłowie" jak J.Sachajko i jemu podobni figuranci oprócz tego, że zaewidencjują postęp robót środowisk propolskich i sobie odhaczą w biografii poselskiej, jacy to oni aktywni i wrażliwi obywatelsko, nic nie zamierzają z pana propozycjami zrobić. Przecież wiadomo, że " integracja produktowa" to pomysł wrogi pomagdalenkowej doktrynie polityczno-gospodarczej. Co zniszczył Balcerowicz w pierwszej kolejności na rozkaz Żydów? - silne kapitałowo polskie przedsiębiorstwa państwowe oraz struktury koncernowe istniejące w polskiej gospodarce ( czyli właśnie integrację produktową).

    Biurokracja unijna i jej polscy beneficjenci i okolici żywią się z VATu, a pan tu wyjeżdża z koncepcją ograniczającą źródła ich dochodów. No niech pan wyciągnie w końcu wnioski na co może pan liczyć w ramach tego, co pan w nowomowie nazywa " lobbingiem obywatelskim".

    Nam nie jest potrzebny żaden lobbing tylko narodowe instytucje gospodarcze i narodowa polityka gospodarcza. Oczywiście mam na myśli naród polski...a nie żydowski międzynaród.
  • @stanislav 01:40:37
    Ile ja bym za to dał aby ta świadomość "... Przecież wiadomo, że " integracja produktowa" to pomysł wrogi pomagdalenkowej doktrynie polityczno-gospodarczej..." stawała się powszechna. Ktoś by się w końcu wq_wił. Na to liczę.
  • @nikander 06:13:03
    ,,Drugim razem jak będę organizował coś podobnego to pójdę do Was po poradę w temacie czym się rżni polityczna zadyma od lobbingu obywatelskiego."

    Nikanderowi nie chodzi o polską narodową gospodarkę, jemu chodzi o to by w końcu po takich jak Palikot i Anna Grodzka, po Szchetynie i po Petru i na koniec po Kukuz 15, dobrać się do żłobu pod hasłem ,,Łańcucha wartości dodanej”, jako spec od pompowania kosztów w łańcuchu dostaw i ekspert od odwróconych płatności.
    Taki kolejny Balcerowicz, który jako jedyny wie, co jest gospodarce potrzebne.
    A jeśli ktoś pyta, po co Morawiecki sprowadza do Polski kolejnego bankowego złodzieja, to jest to ten ktoś dla niego politycznym zadymiarzem.
  • @nikander 20:28:03
    Panie Józefie,
    nie serwujmy sobie uszczypliwości.

    Odpowiem Panu na pański komentarz, który wskazuje, że nieprawidłowo ocenia Pan polityczną sytuację w Polsce.
    Otóż, jeśli my, Polacy, nie stworzymy nawet skromnej, ale elitarnej narodowej polskiej grupy politycznej, np. na wzór KNP R.Dmowskiego, zdolnej reprezentować polskie interesy wobec naszych wszystkich sąsiadów (głównie jednak Rosji, Niemiec, ale i dalszych państw, Francji, USA, itd.), to jeśli obecny system się rozleci, pytania, które Pan postawił (Kto bierze szkolnictwo?, itd.) będą zadawać nie Polacy, ale Żydzi swoim ziomkom. Tak jak w roku 1944, czy w 1989r/90 i nie będzie szans na jakikolwiek polski rząd.

    A kadry, które Pan i pańscy współpracownicy tworzycie nie zainteresują Żydów z całą pewnością.
    Zatem musimy inaczej postrzegać polskie priorytety.
  • @Rzeczpospolita 11:20:29
    No to Panie Pawle proszę tworzyć te kadry. Ja chyba Panu w tym nie przeszkadzam chyba, że o czymś nie wiem.
  • @Oświat 10:21:24
    Zdrowia życzę a zwłaszcza psychicznego.
  • @nikander 11:44:42
    Nikander otwórz działalność gospodarczą i działaj według wymyślonego przez siebie schematu. Nie ma żadnej litery prawa, która by ci zabraniała mieć ,,więzi emocjonalne i odwrócony łańcuch płatności”
    Albo przestań nad d…ę zawracać.

    ,,Towar którego wytworzenie kosztuje 400 zł generuje koszty 731 zł potrzeb pożyczkowych”.
    Jako emeryt wytwarzam, ot raczej z nudów niż z potrzeby finansowej miski, moździerze, świeczniki inne tego typu duperela z drewna które kupuję jako drewno opałowe po 140 do 160 zł za metr przestrzenny. Za dużą miskę dostaję od 80 do 100 zł. Koszt drewna i energii elektrycznej to jakieś 5 do 7 zł. Zero potrzeb pożyczkowych.
    Kapujesz nikander. Zero kosztów pożyczkowych
    100 zł zainwestowane w handlu daje pięciokrotny większy zysk niż taka sama kwota zainwestowana przez rolnika.
    Kolejna totalna bzdura.
    Weź nikander kolbę kukurydzy. Policz ile ma ziaren do siewu. Przekonasz się, że średnio 50 szt. zaoranie, posianie i zbiór. Gdyby dokładnie policzyć da co najmniej 25 ziaren czystego zysku, pozostałe 25 idą na pokrycie kosztów.
    Odnotuj nikander, jedno ziarno posiane i dostajesz 25 już jako czysty zysk. Masz co jeść i jeszcze możesz sprzedać.
    Weź teraz handel. Kupujesz u sadownika śliwki po 1,50 za kilogram i jabłka po 2 zł za kilo. Sprzedajesz śliwki po 3 zł i jabłka po 5 zł. masz na śliwkach 1.5 zł i na jabłkach 2 zł ale z tego musisz opłacić lokal albo miejsce na rynku.
    Gdzie tu masz ,,ekspercie” pięciokrotny zysk?
    Na cebulkach lilii i owszem od każdej złotówki możesz mieć 3 a nawet 4 zł zysku , w aptekach od leków może to być znacznie, znacznie więcej, ale nigdy w handlu spożywczym detalicznym.
  • @Oświat 15:44:48
    Sorry. Nie ta branża. Z nudów jestem winiarzem. Nie pożyczam ani złotówki, tylko jaki to ma związek z tematem.
  • @nikander 16:19:55
    Czy to znaczy, że jak wytworzysz wina za 400 zł to jednak nie generują ci się koszty 731 zł potrzeb pożyczkowych”?.
  • @Oświat 16:26:08
    Skorzystaj z prawa nie komentowania spraw do których nie dorosłeś. Ten arkusz kalkulacyjny naprawdę przerasta Szanownego Pana zdolności intelektualne i może skończyć się przegrzaniem mózgu a nawet zejściem śmiertelnym.
    Po mnie możesz Pan jeździć jak po burej kobyle. Będzie mi miło, że jakoś tam leczę Pańskie frustracje. Proszę jednak zachować szacunek dla tego kto to "pompowanie kosztów" demonstrował.
  • I jeszcze sprawozdanie
    Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa
    http://radagospodarcza-sws.pl/wp-content/uploads/2018/02/Sprawozdanie-z-konferencji-w-Sejmie-2018-01-29.pdf

    Dzisiaj także jest wzmianka w Gazecie Polskiej

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30