Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
563 posty 3920 komentarzy

Stowarzyszenie WPS

Rzeczpospolita - Roman Dmowski: Siła narodu leży w jego zorganizowaniu.

Kolejne sukcesy członkostwa Polski w UE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

wychodzą na światło dzienne


W 2017 roku Polska przyjęła 377,7 tys. ton odpadów /Anatol Chomicz / Gazeta Wspolczesna / Kurier Poranny / Polska Press /East NewsPolska tonie w nie swoich śmieciach !!! – zauważają problem powszechne żydo-media.


Ministerstwo Środowisko przyznaje – w 2017 do Polski wwieziono ponad dwukrotnie (!) więcej śmieci niż w 2015. Nie tylko odpady z Niemiec, ale nawet z… Nigerii i Australii.
Ministerstwo Środowiska informuje, że procedury i zasady dotyczące wydawania decyzji na przewożenie odpadów między państwami opierają się na przepisach unijnych!!!!!!!!!!!!

 

Poseł PO K.Brejza na Twiterze podzielił się informacją Ministerstwa Środowiska dotyczącą gospodarki odpadami (skan pisma z MŚ)

Na podst.: https://fakty.interia.pl/polska/news-polska-tonie-w-nie-swoich-smieciach,nId,2605706

________________________

________________________

Co jeszcze stać się musi, żeby Polacy dostrzegli konieczność likwidacji reżimowej IIIŻydo-RP/Polin ?

 

W maju 2006 r. zamieściłem w internecie tekst „Bilans kosztów członkostwa Polski w UE” https://dariuszkosiur.wordpress.com/2013/02/27/bilans-kosztow-czlonkostwa-polski-w-ue/. Drukowała go także Myśl Polska nr 30-31 z 23 – 30.07.2006, ale na jej stronie internetowej został zablokowany.

W moim tekście podałem kilka wybranych informacji z traktatu akcesyjnego III RP do UE:

Poniżej niektóre ustalenia z Traktatu Akcesyjnego (T.A.) np.;

  1. Hutnictwo – podano listę hut w Polsce do zamknięcia. Instalacje produkcyjne w tych hutach muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego zostało nam 30% ogólnej mocy przerobowej, resztę sprzedano łącznie z koksowniami, które w 40% pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mięliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni).
  2. Górnictwo – ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w górnictwie, a rządzący do 2005 r. je likwidują.
  3. Rolnictwo – musimy ograniczyć produkcję mleka do 7,2 mln ton/rok, polskie potrzeby żywnościowe wynoszą 11-12 mln ton/rok, a zdolności produkcyjne 16-18 mln ton/rok. Zniszczono już stada krów, ich stan liczebny w 2003 r. był porównywalny ze stanem z 1945 r.
  4. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków, firm ubezpieczeniowych).
  5. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej 15). Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar finansowych.
  6. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni jądrowych z państw UE.
  7. Musimy złomować na nasz koszt 50% tonażu naszej floty połowowej.
  8. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej (z budżetu) swoim firmom (mogą to robić Niemcy na terenie dawnego NRD!?).
  9. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami z poza UE (ok.190 umów), co wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych w mld $ zgodnie z prawem międzynarodowym.
  10. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (bez związku z akcesją) tzn., że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach UE (Polska weszła do tej strefy w Grudniu 2007).

 

A zatem wszystko jest w jak najlepszym porządku, w całkowitej zgodzie z dokumentem akcesyjnym, który to dokument wynegocjowany z UE przez żydo-reżimowe władze IIIRP/Polin uzyskał nie tylko poparcie obozu władzy i opozycji, ale także i społeczne w referendum akcesyjnym. Budzi więc zdziwienie, że zarówno posłowie jak i media nie znają zapisów tak doniosłego dokumentu, który gwarantuje Polsce i Polakom pasmo nieprzerwanych sukcesów.

 Zdziwienie tym większe, że tacy wybitni juryści jak np. prof. M.Safjan, (Żyd, a w świetle preambuły konstytucji IIIŻydo-RP/Polin należy do narodu polskiego) prezes TK, referował legalność i zgodność traktatu akcesyjnego IIIRP do UE z Konstytucją IIIRP. Żydo-reżimowi politycy oraz powszechne żydo-media przekonywali i przekonują nadal Polaków, że członkostwo Polski w UE jest także zgodne z polskim interesem narodowym i z polska racją stanu – choć rzadko który delikwent potrafi tę rację stanu sformułować. 

Dariusz Kosiur

KOMENTARZE

  • Czy rząd coś zrobi w tej sprawie?
    W Polsce mamy do czynienia z mafią śmieciową. Oni powinni wszyscy siedzieć w więzieniu.
  • Nieświadomi, czy pogodzeni ?
    Obawiam się, że nawet worek odpadów ze szpitala dla trędowatych w Delhi, wysypany na głowy Polaków nie wybudzi narodu. Polacy trwają w głębokim letargu i już nic ich nie dziwi, nic nie przeszkadza, sprawiają wrażenie nieświadomych, lub pogodzonych z losem.
  • Proponuję zrobić narodową zbórkę pieniędzy na...
    przetransportowanie tych śmieci pod domy tych wszystkich piewców i winnych naszego przystąpienia do UE, tzn przyjęcia roli niewyczerpalnego (regulowanego programami typu 500+) rezerwuaru darmowej siły roboczej dla panów z UE, śmietnika rozbuchanego konsumpcjonizmu panów z UE, obszernego rynku zbytu dla zatrutego materialnie i duchowo badziewia produkowanego przez panów z UE, darmowego rezerwuaru surowców dla produkcji o zaprogramowanym krótkim procesie starzenia i związanej z tym koniecznością wymiany, tj ciągłego wyrzucania dobrych jeszcze urządzeń i kupowania nowych co w efekcie powoduje niespotykanie w historii tej planety szabrowanie surowców i totalne już jej zanieczyszczanie.
    Jak wiemy z ostatnich doniesień, Polska awansując do grupy cywilizowanych państw w Europie, stała się rezerwuarem dzieci pozyskiwanych na różne sposoby, dla światowej siatki pedofilskiej i na narządy pobierane na żywca (bo pobierane od zmarłych są bezwartościowe). Sprawa jest aż tak bardzo gruba, że boją się jej podjąć wszyscy w tym Kraju, oprócz Pana Pawła Bednarza i kilku odważnych ludzi.
    Nie wiem czy jest jakaś plaga, zaraza, szambo i zgnilizna materialna i moralna na tym świecie, którą ten tzw wolny świat, jeszcze nas Polaków nie zaraził?
    Czekamy na wielką, potężnych rozmiarów rurę przyjaźni, która będzie do Polski zlewała całą kloakę, zawartość wszystkich samb i unijnych kanalizacji.
    Prawdopodobnie Polacy przywitają kwiatami taką inwestycję
  • @tańczący z widłami 21:11:58
    POlacy nareszcie odzyskali wolność i nie pozwolą już nikomu zbrać tej wolności.
    Precz z komuną!
  • @Jan Paweł 21:17:46
    To prawda, odzyskaliśmy wolność. Jest to wolność wyboru pomiędzy robieniem laski na kolanach, lub w przykucu.
    Ostatnio modny jest przykuc. I chyba tak już pozostanie.

    Gdzieś czytałem pamiętnik pewnej więźniarki (wiadomej nacji) z obozu zagłady, która kiedy tylko miała okazję robiła laskę esesmanom, kapo i zwykłym więźniom. Miała wzięcie, bo nie wypluwała.
    W pamiętniku wyznała, że te setki upokarzających wytrysków - posiłków wysoko proteinowego białka pomogły jej przeżyć.

    Czy polskojęzyczny rząd stosuje tę samą metodę by przetrwać ?
  • @tańczący z widłami 21:46:50
    Ta pozycja seksualna nazywa się "na diesla" - wtrysk w pysk
  • @AgnieszkaS 21:11:25
    Piszesz"W Polsce mamy do czynienia z mafią śmieciową. Oni powinni wszyscy siedzieć w więzieniu."
    Ale glowa tej mafii w Polsce jest POPIS z przybudowkami-to kto ich posadzi jak kontroluja wymiar sprawiedliwosci.Podpisali umowy na dostawe smieci do Polski -to nie moga teraz sie tlumaczy ze nie zrozumieli umowy.
    Podobnie jak podpisujesz umowe na kredyt z bankiem to niezrozumienie umowy nie powoduje brak twojej odpowiedzialnosci.
  • @tańczący z widłami 21:46:50
    nawet ekskluzywne kiedyś salony Mody Polskiej przepoczwarzyły się w szmateksy rozbuchanego na Zachodzie konsumpcjonizmu w dziedzinie ubiorów, które POlacy przyjęli z wielkim zadowoleniem, bo ktoś im wmówił że mają kupować tanio. Nie towary dobre, dobrej jakości a właśnie tanie.
    Szmateksy mają nieprawdopodobne wzięcie, raj dla POlaków którzy nareszcie mogą kupować tanio.
    O to chyba walczyła Solidarność?
  • @Nibiru 22:10:17
    Myślałem, do tej pory, że ta przyjemność nazywa się "na hybrydę" - wtrysk pod napięciem.
  • @Jan Paweł 22:36:29
    Nawet w starożytnym Rzymie, pan rozdawał swoje zużyte ciuchy dobrze pracującym niewolnikom. Polacy muszą za nie płacić
  • PIS chciał zatuszować aferę śmieciową
    Większość sprowadzanych śmieci nie może być poddana recyklingowi.
    Co więc się robi? Odpady się składuje, a kiedy upływa termin ich składowania są podpalane, aby obniżyć koszty utylizacji odpadów.
    Czy ratowanie budżetu państwa przez zbieranie śmieci można uznać za dobry krok?
    za: https://pikio.pl/kolejna-afera-pis-smieci/
    __________________________

    Co za paskudna teoria spiskowa - ?

    A więc Polaczki, macie tu po 500+ i sp… – Dobra (syjonistyczna) zmiana

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2016/01/2r6igeo.jpg
  • @Rzeczpospolita 12:01:49
    Skądś przecież trzeba brać pieniądze na socjal i pisowskie rozdawnictwo.
    500 plus może teraz zmienić nazwę na : Śmieciowe plus.
  • @Rzeczpospolita 12:01:49
    Fryzury polskie, ale ryje żydowskie.
  • @mac 22:18:35
    Te umowy negocjował podobno sam prof. Legutko.
    Mówił, że będzie z tego wielki sukces.
  • Każdego dnia wwożono do Polski średnio aż po 400 ton niemieckich śmieci! Ministerstwo potwierdza fatalne dane!
    http://niewygodne.info.pl/symbole-loga/smietnisko_Samuel-Mann_F_CC-by-2,0-550A.jpg


    Ministerstwo Środowiska właśnie oficjalnie potwierdziło, że w 2017 roku do Polski wwieziono łącznie 377,7 tys. ton śmieci. To grubo ponad dwukrotnie więcej niż w 2015 roku. Najwięcej śmieci przyjechało do nas z Niemiec - 145,8 tys. ton. To oznacza, że każdego dnia średnio musiało do Polski wjeżdżać blisko 400 ton niemieckich odpadów. Skokowy wzrost importu śmieci do Polski prawdopodobnie spowodowany był wprowadzeniem zakazu importu śmieci przez Chiny. Zachód Europy zaczął szukać nowego odbiorcę swojego brudnego problemu i padło na Polskę. Zgodnie z oficjalnie potwierdzonymi przez Ministerstwo Środowiska informacjami (odpowiedź na interpelacje poselską posła Krzysztofa Brejzy) - w 2017 roku do Polski wwieziono łącznie 377,7 tys. ton śmieci. Najwięcej, bo aż 145,8 tys. ton, trafiło do nas z Niemiec. Na drugim miejscu była Szwecja, która eksportowała do Polski 59,7 tys. ton odpadów. Trzecie miejsce zajęła Wlk. Brytania - eksport śmierci do Polski z tego kraju wyniósł 56,7 tys. ton. Co jednak najistotniejsze - import śmieci do Polski w 2017 roku wzrósł w sposób skokowy. O ile jeszcze w 2015 roku do Polski wwieziono łącznie "tylko" 154,0 tys. ton śmieci, to dwa lata później import odpadów wzrósł o 145 proc. do wspomnianego poziomu 377,7 tys. ton! Jedną z przyczyn tak nagłego wzrostu eksportu śmieci do Polski mogło być wprowadzenie zakazu importu śmieci przez Chiny, które do końca 2016 roku były światowym liderem w tej dziedzinie. Zachód Europy, który generuje największe ilości odpadów, zaczął szukać nowego odbiorcę swojego brudnego i śmierdzącego problemu. Padło na bliską Polskę. To też tłumaczy dlaczego od początku tego roku spłonęło już ok. 80 składowisk odpadów na terenie naszego kraju. Po prostu śmieci zaczęło być zbyt dużo i trzeba było je przenieść "do chmury"... W kontekście powyższego zasadnym wydaje się być zadanie pytania - czy Polska nie powinna iść drogą Chin i całkowicie zakazać wwożenia śmieci z zagranicy (ewentualnie - w sposób istotny ten proceder ograniczyć)? Jeżeli urzędnicy państwowi nie są w stanie weryfikować co jest wwożone do Polski, co leży leży na hałdach śmieci, które "nieznani sprawcy" masowo podpalają, to wprowadzenie takiego zakazu wydaje się być czymś zupełnie logicznym.

    Źródło: Krzysztof Brejza (Twitter.com)
  • @tańczący z widłami 12:45:28
    Polskie lasy za żydowskie roszczenia. Szokująca treść tajnej notatki ambasadora USA w Polsce.


    http://niewygodne.info.pl/gify7/komorowski-lasy-550.jpg

    Sprawa ta jest już trochę zapomniana, ale w kontekście zmasowanej akcji dyfamacyjnej Izraela wobec naszego kraju oraz działań amerykańskich polityków ("Ustawa 447") warto przypomnieć o tajnej notatce ambasadora USA w Polsce z 2009 roku, którą swego czasu ujawniła WikiLeaks. Zgodnie z jej treścią polskie władze chciały sprzedać Lasy Państwowe oraz wartościowe nieruchomości należące do Skarbu Państwa, aby uzyskać odpowiednie środki finansowe na pokrycie roszczeń za mienie pożydowskie. Aby sprzedać Lasy trzeba było zmienić Konstytucję. To jednak ekipie PO-PSL nie wyszło. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez WikiLeaks, w styczniu 2009 roku ambasador USA w Polsce - Viktor H. Ashe - wysłał do Departamentu Stanu USA notatkę służbową, w której relacjonował konkluzje ze spotkania, jakie odbył z ówczesnym marszałkiem Sejmu RP Bronisławem Komorowskim. Panowie omawiali m.in. kwestię restytucji i odszkodowań za mienie odebrane Żydom przez Niemców w podczas II wojny światowej oraz przez sowietów - dekretami Bieruta - już po wojnie. Z notatek jednoznacznie wynika, że polskie władze planowały sprzedać wartościowe nieruchomości należące do Skarbu Państwa oraz Lasy Państwowe, aby uzyskać środki na wypłatę ewentualnych odszkodowań.
    "Jeśli chodzi o regulację kwestii restytucji mienia odebranego w czasie II wojny światowej i epoce komunizmu, Komorowski wyraził zaniepokojenie związane z kryzysem finansowym, który według niego zmienił nieco okoliczności. Niemniej jednak powiedział, że premier Tusk zmusi niepokornych ministrów, m.in. rolnictwa i ochrony środowiska, do tego by "dołożyli się do rekompensat" sprzedając państwowe lasy i nieruchomości" czytamy w notatce jaką Ashe wysłał do Departamentu Stanu. W kontekście powyższej notatki (powstałej w styczniu 2009 r.) warto przypomnieć, to co wydarzyło się niedługo później. Otóż w czerwcu 2009 roku w Pradze i Terezinie w Czechach odbyła się międzynarodowa konferencja z udziałem przedstawicieli 46 państw (reprezentantem polskiego rządu był Władysław Bartoszewski). Na konferencji tej rozmawiano m.in. o kwestiach zwrotu nieruchomości należących przed wojną do Żydów, którzy zostali zabici przez Niemców w trakcie Holocaustu. Zakończyła się ona podpisaniem tzw. Deklaracji Terezińskiej - dokumentu, który nie miał żadnej mocy prawnej w relacjach międzynarodowych, ale zasygnalizował, że problem zwrotu mienia i nieruchomości należących przed wojną do Żydów nadal istnieje, a państwa-sygnatariusze Deklaracji będą robić wszystko, aby wdrożyć do swojego prawodawstwa odpowiednie regulacje, które rozwiążą m.in. kwestie tzw. mienia bezspadkowego. Zważywszy na konkluzje ze spotkania Bronisława Komorowskiego z ambasadorem USA, o których mowa w ujawnionej przez WikiLeaks notatce (sprzedaż lasów należących do Skarbu Państwa), wielu komentatorów życia politycznego w Polsce twierdzi, że pierwszym krokiem do realizacji tych ustaleń miała być... zmiana Konstytucji RP. Przypomnijmy, że 17 grudnia 2014 roku do porządku obrad Sejmu nagle i niespodziewanie trafia punkt dotyczący zmiany konstytucji. Autorzy projektu chcieli dopisać do ustawy zasadniczej artykuł o następującej treści: "Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.". Kluczowe słowa to "z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie". Ten "wytrych" prawny dawał szeroki wachlarz możliwości. Nic bowiem nie stałoby na przeszkodzie, aby uchwalić ustawę, w której umożliwiono by wyprzedaż Lasów w ręce prywatne. Kluczowe głosowanie odbyło się 18 grudnia 2014 r. o godzinie 0:45. Do zmiany konstytucji ówczesna władza potrzebowała 296 głosów. Okazało się, że zabrakło zaledwie 5 głosów. Za zmianą głosowali posłowie PO, PSL, SLD i Twojego Ruchu (Palikot). Przeciwko głosowali członkowie PiS i Solidarnej Polski. Nocna próba zmiany konstytucji została oczywiście przemilczana przez główne media w Polsce (należy pamiętać, że był to czas, kiedy cały mainstream nadawał mniej więcej w tym samym tonie). W ubiegłym roku PiS przedstawił projekt tzw. "dużej ustawy reprywatyzacyjnej", która stała w kontrze do postanowień Deklaracji Terezińskiej. Ustawa ta miała raz na zawsze rozstrzygnąć kwestie finansowych rekompensat za mienie bezprawnie przejęte przez nazistów, a następnie znacjonalizowane przez komunistów (projekt przewidywał m.in. ograniczenie prawa do dziedziczenia roszczeń tylko do najbliższych krewnych pierwotnych właścicieli w linii prostej [tj. dzieci / rodzice] oraz wykluczenie możliwości reprywatyzacji tzw. mienia bezspadkowego). Wkrótce po tym, jak projekt "dużej ustawy reprywatyzacyjnej" pojawił się na agendzie, w światowych mediach zaczęło się rozpuszczenie fake-newsów o "marszu 60 tys. faszystów" na 11 listopada, czy o Warszawie, jako "stolicy europejskiego nazizmu". W styczniu tego roku w wielu mediach forsowano bez umiaru historię o czterech neonazistach z lasu spod Wodzisławia, tak jakoby stanowili oni co najmniej realne zagrożenie dla funkcjonowania państwa. Kilka dni później Izrael odpalił międzynarodową akcję dyfamacyjną, z której wynikało, że Polska nie tylko neguje Holocaust, ale w istocie była jego współorganizatorem. Finał tej akcji był taki, że PiS nie tylko wycofał się z części zapisów ustawy o IPN, ale przede wszystkim (o czym media nie zawsze pamiętają) wyrzucił do kosza projekt "dużej ustawy reprywatyzacyjnej". Czy to koniec sporu polsko-żydowskiego? Nie sądzę. W tym kontekście nie zdziwiłbym się, gdyby koncepcja nakreślona w 2009 roku przez Bronisława Komorowskiego, a opisana przez ambasadora USA w Polsce Viktor H. Ashe w notatce do Departamentu Stanu, niebawem powróciła.



    Źródło: Ambassador's farewell call on Sejm Speaker Komorowski (WikiLeaks.org)
    Źródło: Głosowanie nr 167 - posiedzenie 83 (sejm.gov.pl)
    Źródło: Już w 2009 Platforma planowała skok na Lasy. Komorowski chciał je spieniężyć, by wypłacić odszkodowania za mienie pożydowskie (wPolityce.pl)

    Czytaj także: Powody dyfamacji i oczerniania Polski stają się jasne, gdy popatrzymy przez pryzmat miliardów za mienie bezspadkowe (Niewygodne.info.pl)
  • @tańczący z widłami 12:45:28
    Rządy PO i PiS wsparły zagraniczne korporacje kwotą blisko miliarda zł. Czy rodzime firmy mogły liczyć na to samo?
    wpis z dnia 11/07/2018

    Milton Friedman (noblista z ekonomii) już w 1990 r. ostrzegał Polaków: "Zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemców powinny dotyczyć takie same reguły gry, jakie obowiązują Polaków. Nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych". Mało kto wie, że rząd PO-PSL wsparł zagraniczne korporacje grantami w wysokości 658,7 mln zł. Rząd PiS goni wynik. Póki co dał zagranicznym firmom kwotę 251,4 mln zł. Tak, że tego...

    Poseł Stanisław Tyszka (Kukiz'15), na bazie medialnych informacji o kolejnych grantach dla zagranicznych firm działających na terytorium Polski, zwrócił się do ministra przedsiębiorczości i technologii z wnioskiem o wymienienie pełnej listy grantów przyznanych zagranicznym korporacjom od końca 2007 roku (tj. od momentu przejęcia władzy przez PO) aż do teraz. Zestawienie może szokować.

    Za "pierwszego Tuska" lista 10 największych beneficjentów rządowych grantów wyglądała następująco:

    1. Dell Products (Poland) Sp. z o.o. - 148,72 mln zł
    2. IBM Global Services Delivery Centre Polska - 31,50 mln zł
    3. Orion Electric (Poland) Sp. z o.o. - 26,53 mln zł
    4. Ford Werke GmbH - 16,75 mln zł
    5. General Motors - 15,00 mln zł
    6. Fiat Powertrain Technologies Poland Sp. z o.o. - 14,23 mln zł
    7. Cadbury Wedel Sp. z o.o. - 14,18 mln zł
    8. Goodrich Aerospace Poland Sp. z o.o. - 12,57 mln zł
    9. MTU Aero Engines Polska Sp. z o.o. - 12,48 mln zł
    10. Volkswagen Motor Polska Sp. z o.o. - 11,70 mln zł

    Pierwszy rząd PO-PSL rozdał łacznie zagranicznym korporacjom kwotę 382,87 mln zł.

    Za "drugiego Tuska" oraz w czasie rządów Ewy Kopacz lista 10 największych beneficjentów rządowych grantów ukształtowała się w sposób następujący:

    1. Volkswagen Poznań Sp. z o.o. - 62,50 mln zł
    2. General Motors Manufacturing Poland Sp. z o.o. - 39,96 mln zł
    3. Samsung Electronics Poland Manufacturing Sp. z o.o. - 17,72 mln zł
    4. Hispano-Suiza Polska Sp. z o.o. (obecnie: Safran Aircraft Engines Poland Sp. z o.o.) - 16,36 mln zł
    5. Mando - 15,11 mln zł
    6. Goodrich Aerospace Poland Sp. z o.o. - 14,40 mln zł
    7. IBM Katowice - 12,90 mln zł
    8. BASF - 12,32 mln zł
    9. Luxoft Sp. z o.o. - 11,73 mln zł
    10. Mondelez International RD&Q Sp.z o.o. - 6,23 mln zł

    Drugi rząd PO-PSL zagranicznym korporacjom rozdał łącznie kwotę 275,82 mln zł.

    Za rządów PiS lista 10 największych beneficjentów rządowych grantów kształtuje się, póki co, następująco:

    1. Mercedes Benz - Manufacturing Poland - 82,37 mln zł
    2. LG Chem Wrocław Energy Sp. z o.o - 25,00 mln zł
    3. Aero Gearbox International Poland Sp. z o.o - 22,20 mln zł
    4. JP Morgan - 20,26 mln zł
    5. IFA Powertrain Polska - 18,39 mln zł
    6. Luxoft Sp. z o.o. - 11,73 mln zł
    7. Hutchinson Poland - 8,969 mln zł
    8. Toyota Motor Industries sp. z o.o. - 8,89 mln zł
    9. Nokia Solutions and Networks Sp. z o.o. - 7,89 mln zł
    10. Mondelez International RD&Q Sp.z o.o. - 6,23 mln zł

    Rządy Szydło i Morawieckiego zagranicznym korporacjom rozdały łącznie - jak do tej pory - kwotę 251,42 mln zł.

    Gdyby skumulować kwoty rządowych grantów od momentu przejęcia władzy przez PO-PSL w 2007 roku, aż do dziś to wyszłaby nam całkiem spora kwota 910,11 mln zł.

    Cytowany na tym blogu już wielokrotnie Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) w 1990 roku ostrzegał Polaków: "Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych".

    Na przykładzie grantów, ale również wyprzedawanych za bezcen majątków, tworzonych na masową skalę specjalnych stref ekonomicznych, czy udzielanych zwolnień podatkowych, widać że polscy politycy nie specjalnie posłuchali rad udzielonych przez Friedmana.

    Źródło: Interpelacja nr 20610 (Sejm.gov.pl)
    Źródło: Stanisław Tyszka (Twitter.com)
  • @tańczący z widłami 12:45:28
    Skarb Państwa poręczył kredyty za 116,8 mld zł! Jeśli ta bomba wybuchnie, to w najmniej pożądanym momencie
    wpis z dnia 6/07/2018

    Na bieżące zadłużenie Polski składają się zobowiązania Skarbu Państwa z tytułu emisji obligacji lub zaciągniętych pożyczek. Mało kto jednak wie, że oprócz tych zobowiązań (które prędzej czy później trzeba spłacić) Skarb Państwa obarczony jest jeszcze potencjalną odpowiedzialnością wynikającą z tytułu gwarancji i poręczeń spłaty wielu innych zobowiązań (w tym także zaciągniętych przez prywatne przedsiębiorstwa). Całkowita kwota tych gwarancji i poręczeń (116,8 mld zł) to potężna bomba. Pewne jest tylko to, że jeśli wybuchnie, to w najmniej pożądanym momencie. Przeglądając kilka dni temu sprawozdanie rządu z wykonania budżetu kraju za 2017 roku rzuciła mi się w oczy informacja, iż w ubiegłym roku Skarb Państwa udzielił dwóch nowych gwarancji na łączną kwotę 5 mld 718 mln 60 tys. zł. Suma ta wydała mi się na tyle olbrzymia, że postanowiłem przyjrzeć się nieco bliżej tematowi poręczeń i gwarancji udzielanych przez Skarb Państwa. Na wstępie należy jednoznacznie podkreślić, iż udzielanie przez Skarb Państwa gwarancji i poręczeń spłaty kredytów zaciąganych przez spółki i przedsiębiorstwa (państwowe jak i prywatne) samo w sobie nie jest czymś jednoznacznie złym i godnym potępienia. Z tytułu tak udzielonego zabezpieczenia spłaty kredytu nasze państwo - jeśli wszystko jest OK - nie ponosi żadnych kosztów (a wręcz może nawet zarobić, gdy stosuje prowizje od udzielonej gwarancji / poręczenia). Jednocześnie pozytywna decyzja w zakresie udzielenia takiego zabezpieczenia wpływa na możliwości inwestycyjne wspomnianych spółek i przedsiębiorstw, które mając możnego poręczyciela w postaci polskiego państwa, w sposób istotny zwiększają swoje zdolności kredytowe. Kłopoty z gwarancjami i poręczeniami Skarbu Państwa zaczynają się, gdy są one udzielane nieodpowiednim przedsiębiorcom (których celem jest de facto wyłudzenie kredytu) lub gdy gospodarkę dotyka potężny kryzys wpływający na sytuację finansową firmy, która takie zabezpieczenie uzyskała. Wówczas może się okazać, że spłatę danego zobowiązania będzie musiało przejąć państwo. O ile mówimy o kwotach niewielkich, stanowiących promil budżetu kraju, to nie ma dramatu. Przejęcie odpowiedzialności za spłatę takiego zobowiązania nie będzie stanowić dla Skarbu Państwa jakiegoś większego problemu. Sytuacja będzie jednak inna, gdy realizacja gwarancji i poręczeń miałaby dotyczyć kwoty - uwaga - 116 878 547 651 zł (dla ułatwienia: 116,8 mld zł). A tyle właśnie, zgodnie z oficjalnymi informacjami Ministerstwa Finansów, wynoszą wszystkie potencjalne zobowiązania Skarbu Państwa z tytułu udzielonych poręczeń i gwarancji na dzień 31.12.2017 r.! Zgodnie z dokumentem pt. "Informacja o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2017 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego" - na liście największych kwotowo poręczeń i gwarancji możemy odnaleźć zabezpieczenia udzielone takim przedsiębiorstwom jak: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. (na kwotę 11,2 mld zł), PKP Intercity S.A. (na kwotę 1,9 mld zł) czy Polskie Koleje Państwowe S.A. (na kwotę 92,8 mln zł). Są również firmy całkowicie prywatne: Gdańsk Transport Company (gwarancja wypłat z Krajowego Funduszu Drogowego na kwotę 7,7 mld zł) czy Autostrada Wielkopolska S.A. II (gwarancja wypłat z Krajowego Funduszu Drogowego na kwotę 6,1 mld zł). W 2017 roku na podstawie ustawy o poręczeniach i gwarancjach udzielono dwóch gwarancji Skarbu Państwa na łączną kwotę 5,7 mld zł. W dniu 14.03.2017 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę o udzieleniu gwarancji spółce PKP PLK S.A. w zakresie spłaty kredytu wobec Europejskiego Banku Inwestycyjnego na kwotę 1 267 950 000 zł. Uchwałę o udzieleniu drugiej gwarancji Rada Ministrów podjęła 19.09.2017 r. Beneficjentem był w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), a chodziło o gwarancję 4 450 110 000 zł na spłatę zobowiązań wynikających z obligacji emitowanych przez BGK.

    Jedno jest pewne - gwarancje i poręczenia udzielane przez Skarb Państwa stanowią swego rodzaju uśpioną bombę. Jeśli gospodarka będzie miała się dobrze, to nikłe są szanse na materializację związanego z nią ryzyka eksplozji. Gorzej, gdy zamiast wzrostu PKB odnotujemy spadek, a zobowiązania kredytowe podmiotów, które uzyskały gwarancje staną się zobowiązaniami kredytowymi polskiego państwa. Moment na "wybuch" tej bomby będzie wówczas zdecydowanie najmniej pożądany...

    Źródło: Informacje o poręczeniach i gwarancjach udzielonych przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (Mf.gov.pl)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031